Na topie

Czy Elżbieta Dmoch ma emeryturę? Legendarna artystka żyje dziś bardzo skromnie

fot. Facebook

Elżbieta Dmoch przed laty była jedną z największych gwiazd polskiej estrady. Wiele lat temu zdecydowała się jednak zniknąć z życia publicznego. Długo prowadziła samotne życie w odosobnieniu i nie dopuszczała do siebie niemalże nikogo. Mimo że żyła bardzo skromnie, nie pozwalała sobie pomóc. Sytuacja zmieniła się jednak, gdy wiek i zdrowie zaczęły dawać o sobie znać. Wtedy zaczęła dopuszczać do siebie ludzi. Dzięki temu wiemy, co teraz dzieje się z piosenkarką i jak wygląda jej życie. Poznajcie szczegóły.

Elżbieta Dmoch wraz z Januszem Krukiem i Andrzejem Rybińskim na początku lat siedemdziesiątych założyli zespół „Dwa plus jeden”. Ich utwory cieszyły się gigantyczną popularnością, a grupa odniosła ogromny sukces. Ich piosenki znali i śpiewali niemal wszyscy Polacy.

I tutaj warto przyjrzeć się Januszowi Krukowi, czyli jedynemu mężowi Elżbiety Dmoch. Wokalistka nie była jego pierwszą żoną, ani nie ostatnią. Jednak to on właśnie okazał się jej największą i jedyną miłością, która doprowadziła do tego, że jej życie potoczyło się tak, a nie inaczej. Janusz zostawił swoją pierwszą żonę, z którą miał dziecko. Związał się z Elżbietą, a w 1973 roku stanęli na ślubnym kobiercu.

Wraz z sukcesem zespołu „Dwa plus jeden” pojawiły się też pieniądze. Małżonkowie mogli pozwolić sobie na to, by kupić spory dom na Sadybie. A w nim bardzo często odbywały się zakrapiane imprezy, bo Janusz był bardzo towarzyskim człowiekiem i wiecznie szukał okazji do zabawy. To nie do końca podobało się Elżbiecie, mimo to trwała u boku męża, a nawet wybaczała skoki w bok. Po ostatnim Janusz zostawił ją, a ich małżeństwo zakończyło się po 16-stu latach. Para nigdy nie doczekała się wspólnych dzieci. Mimo rozstania Elżbieta nadal trwała u boku ukochanego już jako „przyjaciółka”, nawet wtedy, gdy był już mężem kolejnej kobiety, z którą doczekał się dzieci. Dmoch wciąż liczyła na jego powrót.

Elżbieta Dmoch zniknęła z mediów. Co się z nią działo?

Kruk nadal imprezował, choć miał coraz większe problemy ze zdrowiem. W 1992 roku jego serce nie wytrzymało. Wtedy świat Elżbiety się zawalił, a grupa „Dwa plus jeden” przestała istnieć. Elżbieta pogrążyła się w żałobie. W 2002 roku próbowano reaktywować zespół, a Dmoch wystąpiła nawet na koncercie w Łomży. To był jednak jej pierwszy i ostatni występ po latach, po którym definitywnie wycofała się z życia publicznego. W 2005 roku dziennikarze próbowali dowiedzieć się, co się z nią dzieje i jak wygląda jej życie. Ustalili wówczas, że przez te wszystkie lata piosenkarka utrzymywała się z oszczędności, które ciągle malały. Doszło nawet do tego, że przez niezapłacone rachunki straciła swoje warszawskie mieszkanie i musiała wyprowadzić się na wieś. A tam żyła w nienajlepszych warunkach.

Dalej jednak nie chciała utrzymywać kontaktu z ludźmi, jedyną osobą, z którą rozmawiała była jej mama. Odejście rodzicielki było dla niej kolejnym ciosem, po którym jeszcze bardziej się załamała i trafiła na leczenie. Elżbieta Dmoch powróciła do Warszawy do mieszkania po mamie na Saskiej Kępie. To właśnie tam paparazzi przyłapali ją, gdy robiła zakupy w lokalnym sklepiku. Jej zdjęcia po latach wywołały ogromne poruszenie. Piosenkarka chciała jednak dalej żyć w odosobnieniu i nie przyjmowała od nikogo pomocy. Zgodziła się jednak, by koledzy z branży pomogli jej w wypełnieniu odpowiednich dokumentów, dzięki którym zaczęła otrzymywać pieniądze z tantiem.

Elżbieta Dmoch ma małą emeryturę

Rozmawialiśmy nawet z sąsiadami piosenkarki, a ci powiedzieli nam, że przez lata otwierała drzwi wyłącznie listonoszowi. Sytuacja zmieniła się wraz z jej wiekiem i pojawieniem się problemów ze zdrowiem w 2022 roku. Elżbieta nie była już w stanie poradzić sobie ze wszystkim sama. Otworzyła się na pomoc przyjaciół z Polskiej Fundacji Muzycznej, która wspiera artystów i ich rodziny w potrzebie. Nie chciała jednak, by była to pełna opieka, a jedynie doraźna pomoc. Nie zgadzała się też na żadne zbiórki.

Polska Fundacja Muzyczna przekazała jakiś czas temu informacje o poprawie stanu zdrowia prawie 75-letniej artystki. Elżbieta Dmoch samodzielnie porusza się z chodzikiem po najbliższej okolicy swojego mieszkania. Udało im się także przekonać ją do remontu lokum, którego nie było w nim od lat 70.. Na stronie fundacji przeczytaliśmy, że wszystko było w bardzo złym stanie i stwarzało zagrożenie. Z pomocą dobrych ludzi wyremontowano jej łazienkę, kuchnię, położono podłogi i wymieniono meble i sprzęty.

PFM wciąż pomaga seniorce w opłacaniu rachunków i innych czynnościach. Elżbieta Dmoch ma bardzo małą emeryturę – według ustaleń „Faktu” jest to około 2 tysięcy złotych. Na stronie fundacji nadal znajduje się zbiórka, której celem jest wsparcie dla Eli. Można też przekazać na nią 1,5% podatku. Przedstawiciele fundacji poinformowali też, że Dmoch była bardzo poruszona skalą wsparcia od fanów, którzy jeszcze o niej pamiętają. Na adres fundacji co jakiś czas przychodzą od nich prezenty dla artystki. Seniorce najbardziej podobał się przepiękny, fioletowy sweterek, jaki otrzymała od jednego z fanów.

Jej najnowsze zdjęcie, jakie pojawiło się w sieci pochodzi z maja 2025 roku. Co ciekawe, wykonano je po spotkaniu z fanami. To dobra wieść, że artystka jest coraz bardziej otwarta na ludzi. Zobaczcie niżej, jak teraz wygląda.

Komentarze (0)

Sortuj według

Wszystkie komentarze