Na topie

Żona Lubomirskiego wbiła się w niebieską miniówkę! Wyglądała w niej jak bogini! [FOTO]

Nie da się ukryć, że hrabianka Helena Mańkowska w ostatnim czasie zaliczyła dość sporo modowych wpadek. Tym razem jednak olśniła nietypową stylizacją. Na spotkaniu z Alicją Bachledą-Curuś i Natalią Lesz prezentowała się w niebieskiej miniówce. Specjalnie dla naszych czytelników redakcja portalu SekretyGwiazd.pl poprosiła o ocenę tej stylizacji znanego eksperta modowego, który do tej pory nie zostawiał na żonie Lubomirskiego suchej nitki. Zobaczcie, co tym razem powiedział.

Małżeństwo Jana Lubomirskiego i Heleny Mańkowskiej już od dłuższego czasu budzi wielkie emocje internautów. Głównym powodem może być fakt, że oboje wciąż posługują się swoimi szlacheckimi tytułami. To budzi niechęć wśród części społeczności, która zauważa, że rodowe przywileje zniesiono już w 1921 roku. Lubomirskim to jednak nie przeszkadza, by tytułować się księciem i księżną. Mańkowwska również jest szlachetnie urodzona i jeszcze przed zamążpójściem była hrabianką. Co ciekawe, Jan i Helena są nawet ze sobą spokrewnieni, o czym opowiedzieli niedawno goszcząc w studio „Halo tu Polsat”.

My się poznaliśmy u kuzyna. Myślę, że Jaś zawsze był takim rycerzem. Na pierwsze spotkanie przyjechał karetą, z kwiatami – opowiadała Helena, a Jan dodał: – W dzisiejszych czasach myślę, że już jest bardziej nowocześnie, ale rzeczywiście, w tych dawnych czasach mieliśmy kojarzenie par na zasadzie jakichś rodzinnych interesów. Dziś jest zupełnie inaczej, chociaż nam akurat tak się zdarzyło, że jesteśmy krewnymi, dalekimi bardzo. W pokoleniu mojego dziadka, to razem z babką mieli pokrewieństwo pierwszego stopnia. Na to była potrzebna specjalna zgoda papieża – wyjawił książę Lubomirski.

I choć nie da się zaprzeczyć, że w istocie mają arystokratyczne korzenie, to w dzisiejszych czasach w Polsce wielu ludzi niechętnie podchodzi do osób, które na każdym kroku podkreślają swe królewskie pochodzenie.

Helena Mańkowska była ostro krytykowana za swoje stylizacje

Żona Lubomirskiego była bardzo często krytykowana za stylizacje, w których pojawiała się na oficjalnych wydarzeniach. Internauci nie gryźli się w język i wprost pisali, że za pieniądze nie kupi się gustu i klasy. Część radziła jej zatrudnić stylistę, który pomoże w doborze bardziej dopasowanych dla niej kreacji. Nie wszyscy byli jednak kulturalni i zdarzały się nawet bardzo niecenzuralne komentarze. Jan Lubomirski już kilkukrotnie stawał w obronie honoru żony.

Oto wspaniałe damy i zacni kawalerowie, którzy w ocenianiu innych posunęli się za daleko. Agresja, zawiść, złość, nietolerancja, wykluczenie, ocenianie innych… To zachowania, które są niegodne żadnego porządnego człowieka – oświadczył w social mediach.

Ale stylizacji Heleny Mańkowskiej nie doceniali też projektanci i znani, modowi eksperci. Jednym z nich jest branżowy autorytet Jacob Daniel Dali, który do tej pory bardzo krytycznie oceniał styl księżnej Lubomirskiej. W rozmowie z ShowNews.pl stwierdził też, że „do jej braku gustu zdążyliśmy się już przyzwyczaić”.

Ubrać się to żaden wyczyn — wystarczy założyć na siebie obojętne to, co ma się pod ręką. Nie jest ważne, czy kolor, krój oraz fason pasują do siebie. Najlepszym przykładem jest żona Lubomirskiego, która powinna absolutnie odrobić lekcję mody i zadbać o swoją prezencję. W Wiedniu udowodniła, jak źle dobrane ubrania mogą wpłynąć na całokształt wizualny, szczególnie że jako księżna powinna dbać o wizerunek. Tymi kawałkami ubrań, w których się pojawiła, oddala się od elegancji i klas. Jest jej do tego daleko, tak jak odległe od siebie są Warszawa i Pekin. Podsumowując — było tandetnie, bezgustownie i bazarowo – powiedział Daniel Jacob Dali.

Żona Lubomirskiego olśniła w niebieskiej mini

Tymczasem Natalia Lesz pochwaliła się w sieci świątecznym spotkaniem z naszymi polskimi „royalsami”. Na fotce znalazła się też Alicja Bachleda-Curuś – znana aktorka i jedna z dziedziczek podhalańskiej fortuny.

Naszą szczególną uwagę zwróciła jednak żona Lubomirskiego. Helena Mańkowska prezentowała się wyjątkowo olśniewająco w niebieskiej miniówce, której fason był idealnie dopasowany do jej sylwetki. Stylizację uzupełniła klasycznymi czarnymi szpilkami i połyskującą kopertówką w tym samym odcieniu. Nie da się ukryć, że jej „look” zrobił na nas spore wrażenie. O ocenę poprosiliśmy więc Daniela Jacoba Daliego, który przyjrzał się tej ostatniej stylizacji. On również był bardzo pozytywnie zaskoczony.

– Żona księcia Lubomirskiego Helena zaprezentowała nam bardzo miłe zaskoczenie na koniec roku. Ostatni czas był dla niej fatalny z powodu tak wielu modowych wpadek. Teraz trzeba ją pochwalić za kreację ze spotkania z Alicją Bachledą-Curuś i Natalią Lesz. Sukienka, którą miała na sobie, w końcu pasowała do niej nie tylko kolorystycznie, ale również pod względem fasonu, który w końcu był dopasowany do jej sylwetki. Dodatkowy punkt przyznaję za modną kopertówkę. Ta stylizacja z pewnością odmłodziła żonę księcia o kilka lat. Dodała jej też blasku, który od dawna był przygaszony przez fatalne stylizacje – docenia Daniel Jacob Dali w rozmowie z SekretyGwiazd.pl.

Spójrzcie niżej, jak prezentowała się żona Lubomirskiego na spotkaniu z Bachledą-Curuś i Lesz. Klasa? Piszcie w komentarzach pod artykułem.

Komentarze (0)

Sortuj według

Wszystkie komentarze