Sandra Kubicka i Baron jakiś czas temu podjęli decyzję o rozwodzie. Modelka wyprowadziła się wraz z synem z ich wspólnego domu, którego wciąż jest współwłaścicielką. Nieoczekiwanie postanowiła odwiedzić nieruchomość, w której obecnie samotnie zamieszkuje Aleksander. Nie uprzedziła jednak o tym swojego (jeszcze męża) i zastała tam widok, który aż tak ją poruszył, że o wszystkim opowiedziała w relacji na Instagramie. Poznajcie szczegóły.
Pod koniec listopada Sandra Kubicka po raz drugi wniosła o rozwód z Aleksandrem Baronem. Przypomnijmy, że para pobrała się w kwietniu 2024 roku, a pierwszy pozew rozwodowy trafił do sądu zaledwie kilka miesięcy po ich ślubie. Koniec końców para doszła do porozumienia, a sprawa, która miała się odbyć w maju 2025 roku, została ściągnięta z wokandy.
We wrześniu tego roku influencerka podzieliła się z fanami smutną wiadomością. Sandra straciła ciążę, co było dla niej najgorszym i najtrudniejszym doświadczeniem w życiu. Razem z Baronem bardzo cieszyli się z wiadomości o drugim dziecku.
– W kilka minut z najszczęśliwszej w najgorszy dzień mojego życia.. Pękło mi serce.. żegnaj bobasku nasz 🖤 Rosłeś w szczęściu i ciszy 💔- napisała na Instagramie dzieląc się swoim zdjęciem z lekko zaokrąglonym już brzuszkiem.
Niedługo potem plotkarskie media poinformowały, że małżeństwo Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona znowu chyli się ku końcowi. Jak ustalił Pudelek, pod koniec listopada modelka po raz drugi wniosła do sądu pozew rozwodowy.
Sandra Kubicka zabrała syna i wyprowadziła się z domu
Jeszcze przed narodzinami małego Leosia Sandra Kubicka i Baron kupili sobie przepiękny i przestronny dom pod Warszawą. Oczywiście influencerka dzieliła się w sieci postępami z remontu i projektami luksusowych wnętrz. Sandra na swoim Instagramie kilkukrotnie zapraszała firmy z tej branży do współpracy. Jak widzieliśmy na jej profilu na Instagramie i zamieszczonych tam reklam, wiele udało jej się na tym uzyskać.
Jednak jej radość z luksusowo wykończonego domu na miarę jej potrzeb, nie potrwała długo. W połowie grudnia modelka poinformowała, że wraz z synkiem wyprowadziła się z domu i pokazywała fanom swoje nowe mieszkanie. Zapewniła przy tym, że wciąż pozostaje współwłaścielką nieruchomości pod Warszawą i „nikt nikogo nie zmuszał do wyprowadzki”. To była wyłącznie jej decyzja.
– To jest moje nowe mieszkanie. Nikt nikogo nie wyrzucił, od razu tutaj ucinam wszystkie spekulacje, jakieś wymysły. Wszystko jest okej. Nadal jesteśmy właścicielami domu. Ja tam jeżdżę, kursuję, sobie powoli przygotowuję to mieszkanie, bo dopiero jest świeże po remoncie, jeszcze pachnie farbą. Robię pokój Leosiowi, muszę tapetę mu tam nakleić, rozpakowuję, przygotowuję garderobę, nie śpieszy mi się. Natomiast będziecie widzieć współpracę stąd, to jest normalne. No, ale nikt nikogo nie wyrzucił, nic się nie dzieje. To była moja decyzja, że chcę na świeżo – mówiła na swoim Instastory.
Bez zapowiedzi pojechała do domu, w którym Baron mieszka samotnie
Sandra Kubicka przywitała Nowy Rok poza Polską. 6 stycznia celebrytka żaliła się na swoim Instagramie, że ma problem z powrotem do kraju. Sandra utknęła na lotnisku w Amsterdamie. Na drugi dzień po trudnym powrocie do stolicy postanowiła odwiedzić swój dom, w którym aktualnie samotnie mieszka Aleksander, o czym go nie uprzedziła. W ferworze emocji nagrała na swoim Instastories relację, w której opowiedziała o „niespodziance”, jaka zastała ją przy wejściu. Co ciekawe, Sandra zdążyła już usunąć ten filmik ze swojego profilu.
– Dziękuję wam za wiadomości, że widzicie glow, że jestem szczęśliwa, że widać to, faktycznie tak jest. (…) I denerwuje mnie to, że media budują taką narrację wokół mnie, jakbym już się pocieszyła innym facetem. (…) Uwierzcie mi, że jestem daleko od tego etapu, na pewno nie będę Leosiowi mieszać w głowie i „nowych tatusiów mu znajdywać”. Ale się tak zastanawiam, o co chodzi, że się tak do mnie przyczepili, nie mając absolutnie, wiecie, żadnych dowodów. Wymyślane są historie, żebym była ta zła, albo ta, co już tak szybko się pocieszyła. (…) A w drugą stronę nie ma takich artykułów. Hit, co? Dziwny zbieg okoliczności. Tak że no, przed chwilą byłam w moim domu po kilka rzeczy. No i niespodzianka na mnie tam czekała. If you know what I mean… (jeśli wiecie, co mam na myśli – red.) – powiedziała widocznie rozemocjonowana.
Choć Sandra nie powiedziała wprost, co zastała na miejscu, to wprowadzenie nie pozostawia wątpliwości, że Baron nie był w domu sam. Eks-para wciąż nie ma wyznaczonego pierwszego terminu rozprawy rozwodowej.
Aleksander od wielu lat ma w przestrzeni publicznej opinię „bawidamka”. W przeszłości łączono go z wieloma kobietami, które również są związane z show-biznesem. Przypomnijmy, że przed ślubem z Sandrą Aleksander był dwukrotnie zaręczony – z Katarzyną Grabowską, a później z Czariną Russell. Muzyk ma też na swoim koncie głośne, medialne związki z Julią Wieniawą, Blanką Lipińską, Aleksandrą Szwed czy Katarzyną Nast. W przestrzeni medialnej pojawiały się też pogłoski o jego romansie z Joanną Opozdą. Żadne z nich jednak ich nie potwierdziło.
Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.








Komentarze (0)