Kilka dni temu, 8 lutego, Ewa Krawczyk świętowała 66. urodziny. Postanowiliśmy sprawdzić, co się teraz u niej dzieje. Okazuje się, że wdowa po legendarnym artyście ma nowe, zarobkowe zajęcie. Jakiś czas temu oświadczyła nawet, że dochód z niego przeznaczy na dokarmianie zwierząt i ocieplenie bud. Jednak to nie spotkało się z pozytywnym odbiorem internautów. Ludzie przypominają, w jak tragicznych warunkach żyje Krzysztof Krawczyk Junior. Pod adresem Ewy pada wiele gorzkich słów. Poznajcie szczegóły.
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Legendarny artysta pozostawił testament, w którym cały swój majątek przepisał żonie. Gwiazdor pominął w nim swojego jedynego syna – Krzysztofa Krawczyka Juniora. Tutaj należy wspomnieć, że Junior jest nieuleczalnie chory, co jest następstwem wypadku, który w 1988 roku spowodował jego ojciec. Artysta podróżując z synem zasnął za kierownicą i uderzył w drzewo.
Junior doznał poważnego stłuczenia mózgu, po którym przez kilka dni był nieprzytomny. W wyniku tego zmaga się z padaczką pourazową, która do końca życia będzie uniemożliwiać mu normalne funkcjonowanie. Po śmierci ojca młodszy Krawczyk został wyłącznie z rentą w wysokości około tysiąca złotych, którą niemal w całości przeznaczał na leki przeciwpadaczkowe. Nie miał co jeść, ani gdzie mieszkać. Całe szczęście, że w trudnych chwilach mógł liczyć na pomoc kolegów swojego taty. Wsparli go nie tylko ciepłym posiłkiem, ale i w dalszych krokach do wyegzekwowania od macochy należnej mu części spadku po ojcu.
Spór i sprawy sądowo-urzędowe toczą się już od kilku lat. Ewa Krawczyk tuż po śmierci męża złożyła wniosek o przyznaje jej renty po mężu, a ZUS niezwłocznie zaczął wypłacać jej pieniądze. Taki sam wniosek złożył Krzysztof Junior. Kilka miesięcy później ZUS ostatecznie rozpatrzył oba wnioski i zdecydował, że podzieli świadczenie między syna i wdowę. Junior odetchnął z ulgą, bo dzięki połowie renty po ojcu w końcu stać go było na jedzenie.
Junior nie miał gdzie mieszkać, a Ewa Krawczyk kupiła mu grób
W styczniu 2025 roku Ewa Krawczyk wygrała w sądzie spór z pasierbem. Krzysztof Krawczyk Junior nie może używać imienia i nazwiska swojego ojca, bo wdowa wraz z managerem Andrzejem Kosmalą zastrzegli go wcześniej jako znak towarowy. Z kolei sprawa sądowa o unieważnienie testamentu Krzysztofa Krawczyka toczy się w Sądzie Rejonowym w Zgierzu i do dziś nie znalazła swojego finału. Junior domaga się się przyznania mu zachowku w wysokości 1/3 majątku ojca.
O tragicznej sytuacji mieszkaniowej 53-latka po raz pierwszy zrobiło się głośno za sprawą reportażu w „Uwadze” TVN-u. Przypomnijmy, że Krzysztof Krawczyk miał luksusową willę z basenem w Grotnikach i 120-metrowe mieszkanie w Łodzi. Z tym miastem związana była jego rodzina i do dziś zamieszkuje w nim jego syn. Problem w tym, że Junior po śmierci ojca znalazł się w kryzysie bezdomności. Po interwencjach ze strony przyjaciół i mediów przyznano mu mieszkanie komunalne, które i tak było dla niego za drogie i musiał przeprowadzić się do mniejszego lokum. Aktualnie zamieszkuje w 12-metrową kawalerkę w kamienicy w centrum Łodzi.
Junior i znajomi jego ojca potwierdzali, że jeszcze za życia artysty, stosunki jego żony i syna nie należały do dobrych. Twierdzili, że Ewa izolowała go od Juniora i nie darzyła go żadną sympatią. Po tym, jak w mediach zrobiło się głośno o jego trudnej sytuacji mieszkaniowej, wdowa po Krawczyku zapewniała, że chce naprawić relację z pasierbem. Twierdziła, że zależy jej na dojściu do porozumienia i utrzymywaniu poprawnych relacji. Zapewniła, że „myśli o Krzysiu” i dlatego zarezerwowała dla niego miejsce na cmentarzu. Jeśli tylko będzie chciał, może spocząć w pomniku tuż za grobem, w którym leży jego ojciec i kiedyś spocznie też macocha.
Junior nie docenił jednak tego gestu na pojednanie i najwidoczniej wciąż potrzebuje bardziej pieniędzy niż grobu, bo batalia sądowa nadal trwa.
Tak teraz żyje Ewa Krawczyk. Ruszyła na pomoc pieskom
Ewa Krawczyk sprzedała 120-metrowe w mieszkanie w Łodzi, a na jego miejsce zakupiła sobie apartament w nadmorskim kurorcie w Międzyzdrojach. Sprawiła sobie też nowego Lexusa NX200, którego wartość w roku zakupu (2022) w wersji podstawowej wynosiła ponad 120 tysięcy złotych.
Ostatnio wdowa po Krawczyku świętowała 66. urodziny, a jej profil w mediach społecznościowych zalała fala życzeń. Przejrzeliśmy go dokładnie i zauważyliśmy, że od kilku miesięcy Ewa Krawczyk wzięła się za pracę. 66-latka sprzedaje w sieci markowe ubrania i dodatki. Są to rzeczy nowe z metką i lekko używane. Prowadzi też sprzedażowe transmisje. Trudno jednak powiedzieć, czy to jej nowe, dodatkowe źródło dochodu. Przy części wpisów widzimy deklarację, że zysk zostanie przekazany na dokarmienie zwierząt i docieplenie bud. Ewa Krawczyk ruszyła z pomocą zwierzakom na kilka tygodni przed potężnymi mrozami, które ogarnęły cały kraj.
Ludzie bezlitośnie zaczęli komentować jej wpis zarzucając, że to działanie jest próbą naprawienia i ocieplenia wizerunku. „A co z Juniorem, mieszkanie kupione? Idzie zima” – zaczepiali ją internauci. Z komentarzy Ewa dowiedziała się też o sobie, że „dobrzy ludzie nie krzywdzą pasierbów”, a jej charytatywne działanie na rzecz zwierzątek to jedynie przykrywka.

Ewa Krawczyk zdaje się nie robić sobie nic z komentarzy, jakie padają pod jej adresem. Na przestrzeni ostatnich tygodniu zamieściła też w sieci kilka wpisów, w których ochoczo poleca budkę z zapiekankami. Myślicie, że ma w tym jakiś interes?
Co o tym wszystkim myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.









Komentarze (0)