Kilka lat temu Agnieszka Chylińska wywołała medialne poruszenie wyznaniem, że dwoje z trojga jej dzieci wymaga „szczególnej troski”. Artystka nigdy wprost nie powiedziała, na co chorują jej pociechy. Na podstawie jej aktywności społecznej, wielu domyślało się, że może chodzić o spektrum autyzmu. Chylińska pojawiła się w programie „Autentyczni”, w którym dowiedzieliśmy się, że rzeczywiście przynajmniej jedna z jej pociech boryka się z tą przypadłością. Przy okazji zdradziła też, jak wygląda jej codzienne, rodzinne życie. Okazuje się, że znacznie odbiega ono od tego, którym chwalą się inne gwiazdy z naszego rodzimego show-biznesu.
Agnieszka Chylińska od zawsze pilnie strzegła prywatności swojej rodziny. O jej mężu w zasadzie wiadomo niewiele. Kilka lat temu zażartowała, że jej mąż pochodzi z romskiej rodziny. Nie wszyscy jednak zrozumieli, że to był żart przez co artystka musiała sprostować go ze sceny w Sopocie.
– Prawda jest taka, że mój mąż jest łysym blondynem z niebieskimi oczami. Więc taka prawda. Może mój następny mąż będzie Romem, ale aktualny nim nie jest. Dziękuję bardzo, zależało mi na tym, żeby to powiedzieć – powiedziała przed tłumem i kamerami.
Mąż wokalistki nazywa się Marek i wiadomo, że wcześniej pracował w agencji reklamowej, projektował też okładki płyt dla jej zespołu. Para pobrała się w 2010 roku i doczekała się trojga dzieci: Ryszarda (ur. 2006 r.), Estery (ur. 2010 r.) i Krystyny (ur. 2013 r.).
Chylińska nie chwali się zdjęciami z najbliższymi w mediach społecznościowych i nie przyprowadza ich na branżowe eventy. Kilka lat temu zszokowała więc wszystkich pierwszym tak osobistym wyznaniem. Zdradziła wówczas, że dwoje z trojga jej dzieci wymaga „szczególnej troski”, nie wdawała się jednak w szczegóły.
Na podstawie jej działalności społecznej w kierunku osób w spektrum autyzmu, spekulowano, że to właśnie z tą przypadłością mogą zmagać się jej dzieci. Ostatnio gościła w programie „Autentyczni”, który zostanie wyemitowany w pierwszy dzień świąt, jednak w sieci już można zobaczyć jego fragmenty.
Agnieszka Chylińska nie ma pomocy domowej. Tak wygląda jej zwykła codzienność
Jeden z uczestników programu „Autentyczni” spytał Chylińskiej, czy trudno jest jej łączyć życie prywatne z zawodowym. Agnieszka opowiedziała wówczas o tym, jak wygląda jej zwykła codzienność, co może być zaskoczeniem dla wielu osób, które inaczej wyobrażają sobie życie osób znanych z telewizji.
– Ja sobie radzę. Mam troje dzieci, mam koncerty i mam program „Mam Talent!”. Jeśli mam te ileś godzin do zrobienia, to wiem, że muszę wcześniej wstać rano. Moim dzieciom robię śniadaniówki, trzy razy śniadaniówki. Mój mąż odwozi je do szkoły, ja potem jadę na koncert, jestem w kontakcie z moimi dziećmi. Wcześniej muszę ugotować obiad, wszystko przygotować. Jak masz wszystko poukładane, tak co do sekundy, udaje mi się wszystko to zrobić – wyznała wokalistka.
Chylińska przyznała, że w obowiązkach domowych i rodzicielskich nie pomagają jej osoby trzecie. Wszystkim zajmuje się na spółkę z mężem.
– Z czego też jestem dumna? Z tego, że my jesteśmy rodziną, w której nie ma niani, guwernantek, tylko my wszystko z mężem robimy sami. Tulenie, kochanie, obiady, oglądanie piłki nożnej, bo może mój syn nie gra w piłkę, ale zna wszystkie drużyny piłkarskie, ich nazwy. To są te radości – powiedziała artystka.
Wiadomo już, które dziecko Chylińskiej zmaga się ze spektrum autyzmu
Agnieszka Chylińska opowiedziała o swoich osobistych doświadczeniach z wychowaniem dziecka w spektrum autyzmu. Wyznała, że to totalnie zmieniło jej sposób postrzegania rzeczywistości i problemów świata zewnętrznego. Mimo, że nie zawsze jest lekko, to można pokochać takie życie i czerpać z niego życiowe szczęście i spełnienie.
– Potem, jak przychodzisz do świata i nagle ktoś ma problem typu: „ała, ała, ała”, to chcesz powiedzieć: a spałaś? A zdążyłaś zjeść śniadanie? A wypiłaś ciepłą kawę? I powiem wam szczerze, nie pamiętam, kiedy wypiłam ciepłą kawę. Też nie chcę tego mówić na zasadzie taka martyrologia… Bo ja w tym jestem 20 lat i chcę wam powiedzieć tylko jedno: można takie życie pokochać, można się czuć w nim szczęśliwą jako rodzic – mówi wokalistka.
Po tym, jak wyznała, że jej doświadczenie z wychowaniem dziecka w spektrum autyzmu trwa od 20 lat, nie trudno wywnioskować, że chodzi o jej syna Ryszarda, który niebawem skończy właśnie 20 lat. Chylińska podkreśliła, że w jej przypadku kwestie finansowe nie miały akurat większego znaczenia. W domu jest dla swoich dzieci mamą, a nie panią gwiazdą. Z jej dalszych słów wynika, że mówi właśnie o swoim synu i wspieraniu go o każdej porze dnia i nocy.
– To nie jest wynik tego, bo ja mam pieniądze, bo mnie się udało. W pewnym momencie ani pieniądze, ani to, kim jesteś [nic nie znaczą – przyp. red.], wszyscy w tym jesteśmy równi. Ja jestem mamą, a nie panią gwiazdą. O tej drugiej w nocy, jak on nie śpi, to co ja mam mu powiedzieć? Słuchaj, ja mam program, no pośpij trochę? Nie, nie śpię razem z nim – wyznała przed kamerami.
Przypomnijmy, że Chylińska powiedziała, że dwoje z trojga jej dzieci wymaga szczególnej troski. Wychodzi więc na to, że chodzi o jedną z jej córek. Jednak Agnieszka wciąż oficjalnie nie potwierdziła, co jej dolega.
Doceniacie jej szczerość? Piszcie w komentarzach pod artykułem.









Komentarze (0)