Na topie

Tym żyli Polacy w styczniu! Syn Zenka jedzie po bandzie, Doda walczy z patoschroniskami, WOŚP budzi kontrowersje

fot. Instagram

Nie da się ukryć, że rok 2026 zaczęliśmy z dość mocnym przytupem. Specjalnie dla naszych czytelników przygotowaliśmy zestawienie trzech najważniejszych spraw, które rozgrzewały miliony Polaków w styczniu. Choć Daniel Martyniuk swoją krucjatę przeciwko rodzinie rozpoczął już w okolicach Bożego Narodzenia, to na początku tego roku osiągnął apogeum. Z kolei Doda ruszyła z walką z pato-schroniskami, w której przyklaskują jej setki tysięcy (a może nawet i miliony?) internautów. Pod koniec miesiąca odbył się także finał WOŚP, który klasycznie podzielił społeczeństwo na przeciwników i zwolenników. Kontrowersje wywołało między innymi „światełko do nieba”. Poznajcie szczegóły.

2025 rok w naszym rodzimym show-biznesie wręcz obfitował w liczne afery i skandale. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się nie kto inny, jak Daniel Martyniuk. Syn Zenka „odpalił” się już w okolicach trzeciej dekady listopada. To jednak był „malutki wyskok” w porównaniu do tego, co zaserwował swoim najbliższym w czasie świąt Bożego Narodzenia, po czym na kilkanaście dni zniknął z mediów społecznościowych.

W połowie stycznia wrócił z podwójną siłą i już wtedy wręcz torpedował swoich obserwatorów filmikami i zdjęciami godzącymi w jego rodziców, byłą żonę, obecną. Przejechał się też po swoich przyjaciołach, którzy go zawiedli, po ciotkach i kolegach taty. Oczywiście mamy w naszym archiwum wszystkie filmiki z uniwersum Daniela. Większość z nich nie nadaje się jednak ani do cytowania, ani do pokazania.

Jednym z najłagodniejszych stwierdzeń, które i tak musieliśmy ocenzurować, jest to, w którym oświadcza, że żywi do najbliższych wyłącznie wrogie uczucia i są dla niego niczym. Mocno oberwało się też jego drugiej żonie Faustynie, którą publicznie zmieszał z błotem i po raz kolejny żądał rozwodu. W przypływie złości udostępnił też jej wyjątkowo intymne zdjęcia i to takie, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.

Daniel Martyniuk wcale nie wyznał miłości swojej żonie, tylko innej kobiecie

Faustyna udzieliła ostatnio wywiadu, który dość mocno odbił się we wszystkich mediach. W rozmowie przed kamerą JastrzabPost stanęła w obronie nieobecnego Daniela. Faustyna przekonywała, że tak naprawdę syn Zenka jest bardzo dobrym i wesołym chłopakiem z wielkim sercem i po prostu ma dwie twarze. Ubolewała, że miliony Polaków nie miały okazji poznać go z tej dobrej strony, a znają wyłącznie tę gorszą. Zaprzeczyła informacjom o ich rozstaniu i zapewniła, że nadal są razem, a Daniel jest bardzo dobrym tatą.

Daniel Martyniuk ani razu nie odniósł się do wywiadu, którego udzieliła jego żona. Po kilku dniach pod osłoną nocy na jego relacjach ukazał się filmik, na którym bełkocze i wyznaje, że kocha inną kobietę.

– Patrzcie. Kto by pomyślał. Jest pewna Wiki, nie? Hmm, cały świat się skończył. Przepraszam cię Faustyna, ale ja chyba ją kocham. Hehe. Przepraszam cię. To chyba wszystko już musi się skończyć. Przepraszam cię. Kocham ją, nie? Także sorry, przepraszam – powiedział na nagraniu, które możecie zobaczyć niżej.

W największych mediach typu Pudelek czy TV Republika przeczytaliśmy informację, że Daniel przeprasza swoją żonę i wyznaje jej miłość. To jest totalną nieprawdą, bo na nagraniu wyraźnie słychać imię innej kobiety – Wiki. Zresztą sam Daniel potwierdził to w komentarzach. Jedna z internautek spytała, go czy ta Wiktoria istnieje w rzeczywistości, czy tylko na zdjęciach. W odpowiedzi syn Zenka zamieścił zrzut ekranu ze swojej wideorozmowy z dziewczyną, na której dokładnie widać jej twarz. Zdjęcie podpisał Victoria, no i liczymy na to, że Daniel wie, jak poprawnie napisać imię swojej nowej ukochanej. Niestety, musieliśmy ocenzurować jej wizerunek, ponieważ – jak sprawdziliśmy, owa Viki póki co nie jest osobą publiczną. Jeśli jednak naprawdę zdecyduje się z nim związać na poważnie, to możemy spodziewać się, że już niebawem zostanie internetową celebrytką.

Daniel Martyniuk pokazuje nową dziewczynę Wiktoria Victoria
Daniel Martyniuk pokazuje nową dziewczynę (?) Wiktorię

Doda walczy z pato-schroniskami

Doda walczy o schroniska

Przechodzimy do kolejnej sprawy, która do dziś budzi wielkie emocje. Doda odkryła poważne i rażące nieprawidłowości w prywatnych schroniskach. Wykorzystała swoje zasięgi, by nagłośnić sprawę i walczyć z urągającymi warunkami, w których dogorywają zwierzaki. Zauważyła, że te drobne istoty traktowane są, jak maszynki do zarabiania pieniędzy. Za każdego przygarniętego czworonoga taka placówka dostaje około 3 tysięcy złotych. Potem ich los jest nieważny, często są głodzone, zmaltretowane i nie mają dostępu do wody, czy opieki weterynaryjnej.

Dzięki zasięgom Dody sprawa nabrała ogólnokrajowy wymiar, ale część internautów zaczęło doszukiwać się w działaniach artystki drugiego dna. O wspaniałomyślnej działalności Dody na rzecz zwierząt zrobiło się głośno kilkanaście dni po wyemitowaniu reportażu Jakuba Wątora – „Doda: zmyślone życie i kariera. Kłamstwa, afery, tajemnice”, który ukazał się na YouTube 11 grudnia 2025 roku i ma ponad 1,3 miliona wyświetleń (stan na 03.02.26 r.).

Doda próbuje ocieplić wizerunek?

Wizerunek Dody zaczął się sypać jednak już sporo wcześniej, kiedy to jej były mąż zaczął udzielać wywiadów. Emil Stępień siedem miesięcy temu udzielił szeregu wywiadów, które są wręcz miażdżące dla wizerunku Dody. Największym eche odbiła się jego rozmowa z Szalonym Reporterem, którą do dziś wyświetlono 1,7 miliona razy. Znajdziecie ją na YouTube pod tytułem: „Doda – cała prawda. Emil Stępień, były mąż Doroty „Dody” Rabczewskiej. Na zdjęciu podglądowym widzimy napis: „Doda próbuje zniszczyć mi życie”.

Potem kolejne osoby zaczęły opowiadać o swoich traumatycznych doświadczeniach z Dodą. W studio Szalonego Reportera gościła też była przyjaciółka Diana Schaffer, a na miniaturze do odcinka z nią widzimy powalające wyznanie: „Byłam z Dodą, kiedy robiła abor*ję”. W tym samym podcaście gościła też potem pobita przez Dodę Monika Jarosińska. Aktorka ze szczegółami opowiedziała o tym, jak Doda zniszczyła jej życie i musiała się przez to leczyć. Zwierzenia obu pań wygenerowały łącznie ponad 2,5 mln odsłon.

Część osób doszukuje się więc w bieżącej działalności Dody próby ocieplenia wizerunku. Piosenkarka jest tym oburzona. Stwierdziła, że jedyne, co ociepla to psie budy. Szalony Reporter, który w związku ze swoimi publikacjami nie miał dobrych doświadczeń z Dodą, nie ma też wątpliwości, że to element ocieplania jej wizerunku. Jednocześnie oddał też jej szacunek za dobro, jakie uczyniła w ostatnim czasie. Przyznał, że niezależnie od tego Dorocie należy się uznanie za wykorzystanie swoich zasięgów do szlachetnego celu. Jego zdaniem bez aktywności Dody sprawa nie nabrałaby ogólnopolskiego rozmachu i poruszenia.

Finał WOŚP budzi kontrowersje

Przy okazji płynnie przechodzimy do tematu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas finału punktem kulminacyjnym jest tzw. „światełko do nieba”. Ta tradycja nieszczególnie podoba się właścicielom zwierząt, które bardzo źle reagują na huki. Doda zaapelowała do Jurka Owsiaka, by zrezygnował ze światełka do nieba i zakazał strzelania w całym kraju. Użyła przy tym dość mocnych słów stwierdzając, że Jurek nie może dawać jednym życia i odbierać je drugim.

Nie tylko same światełko do nieba budzi kontrowersje. Nie ma wątpliwości, że Jurek Owsiak jest jedną z osób, które są przez połowę ludzi uwielbiane, a przez drugą krytykowane. Przy każdym finale wręcz roi się od artykułów na temat tego, ile zarabia Jurek Owsiak. 72-latek jest prezesem spółki Złoty Melon, której 100% udziałów należy do WOŚP. Firma zajmuje się sprzedażą produktów z logo WOŚP i świadczy też usługi w stosunku do sponsorów i partnerów. Jej sprawozdania finansowe są powszechnie dostępne w sieci. Widzimy w nich, że w 2024 roku Jurek Owsiak w ciągu roku zarobił 333 397,94 zł brutto, co w skali miesiąca daje średnią około 27,8 tysięcy brutto. W CEIDG widzimy, że Owsiak ma też zarejestrowaną jednoosobową działalność gospodarczą od 2014 roku. Pozwala nam to wysnuć wniosek, że założyciel WOŚP zatrudnił się w oparciu o właśnie taką umowę, czyli B2B. W kalkulatorze zarobków na pracuj.pl wyliczyliśmy, że przy takiej formie rozliczenia 27,8 tysiąca brutto daje około 21 tysięcy na rękę.

To dużo czy mało Waszym zdaniem? Piszcie w komentarzach pod artykułem.

Komentarze (0)

Sortuj według

Wszystkie komentarze