W naszym rodzimym show-biznesie jest kilka par, które mogą poszczycić się naprawdę długim stażem. Jednak wiele z nich przeżywało sporo wzlotów i upadków, o których rozpisywała się kolorowa prasa. Specjalnie dla was przygotowaliśmy zestawienie trzech najbardziej lubianych par z naszego polskiego „podwórka”, których związki nigdy nie były przedmiotem skandalu. Obyło się bez doniesień o zdradach i separacjach, co w dzisiejszych czasach jest wręcz rzadkością. Z tego powodu redakcja portalu SekretyGwiazd.pl postanowiła wyróżnić trzy pary, które powinny być dla innych przykładem.
Związki w naszym rodzimym show-biznesie dostarczają fanom plotkarskich mediów sporo emocji. Między innymi dlatego, że często są dość burzliwe i… krótkie. Po rozstaniach najczęściej występuje tzw. „pranie brudów”, podczas których byli partnerzy wzajemnie obarczają się oskarżeniami. Często wręcz trudno nadążyć za tym, kto z kim aktualnie jest w związku. Wielu internautów wprost pisze, że ma wrażenie, że znane osoby wręcz „wymieniają się” partnerami.
Każdy z każdym?
Często pojawiają się też żarty, które prowokują same media. Przypomnijmy, że swego czasu spore poruszenie wywołała wiadomość o tym, że Emil Stępień związał się z Roksaną Gąską. Wszędzie wręcz roiło się od tytułów w stylu: „Drugi mąż Dody jest z EX drugiego męża obecnej żony jej pierwszego męża”. Chodziło oczywiście o to, że Roksana Gąska była w przeszłości związana z Jackiem Rozenkiem, drugim mężem Małgorzaty Rozenek, która obecnie jest trzecią żoną Radka Majdana. Ten z kolei był pierwszym mężem Dody. Dla tych, dla których nadal te powiązania wydają się być zbyt skomplikowane, stworzyliśmy specjalny wykres.

Media przepełnione są też informacjami o poważnych kryzysach w znanych związkach. Często prowadzi one do separacji pomiędzy partnerami. Nierzadko zdarza się też, że pomiędzy nimi pojawiają się też osoby trzecie. Ostatnio pisaliśmy o tym, że Pola i Michał Wiśniewscy potwierdzili poważny kryzys w swoim związku. Lider „Ich Troje” przyznał, że nie wie, czy jego piąte małżeństwo przetrwa.
Niedawno dowiedzieliśmy się też o tym, że Aleksander Baron i Sandra Kubicka znowu się rozwodzą. Pod koniec listopada modelka po raz drugi złożyła wniosek do sądu. Termin rozprawy wyznaczono na 25 lutego 2026 roku. Przypomnijmy, że ich pierwszą sprawę rozwodową, która miała odbyć się w maju 2025 roku zamknięto po tym, jak Sandra wycofała wniosek. Czy i tym razem uda im się pogodzić? Tym razem sprawy zaszły najwidoczniej za daleko. Kubicka poinformowała, że po wyprowadzce niezapowiedzianie przyjechała do domu, w którym wcześniej mieszkała z Baronem. Rozemocjonowana zasugerowała na swoim InstaStories, że jej (jeszcze) mąż nie był tam sam i już zdążył się pocieszyć.
Grażyna i Adam Torbiccy

W tym roku ceniona dziennikarka i wybitny kardiolog będą świętować 45-lecie swojego małżeństwa. Para pobrała się w 1981 roku po zaledwie roku znajomości. Grażyna Torbicka poznała swojego męża w jego gabinecie. Musiała przejść badania lekarskie do prawa jazdy. Między nimi od razu zaiskrzyło i są ze sobą do dziś. Małżonkowie zdają się być razem bardzo szczęśliwi. Adam Torbicki często towarzyszy swojej żonie na ważnych branżowych przyjęciach, podczas których służy jej swoim ramieniem i traktuje jak prawdziwą damę.
Małżonkowie cieszą się sporą sympatią wśród ludzi, ale raczej nie należą do osób, które chcą afiszować się ze swoim życiem prywatnym. Jakiś czas temu wyprowadzili się nawet do domku na odludziu, w którym odpoczywają po pracy. Torbiccy zdają się być tak normalni i zwyczajni, a przy tym tak tajemniczy, że niejeden plotkarski portal byłby poruszony jakąś tanią sensacją na ich temat.
Dzieci i rzekome romanse
Jak wiadomo, Grażyna i Adam Torbiccy nie mają dzieci. To często było przedmiotem plotek i różnych spekulacji. Niejednokrotnie pojawiały się artykuły, w których dywagowano nad bezdzietnością dziennikarki. Grażyna Torbicka stwierdziła, że to absurdalne. Jednej z dziennikarek „Życia na gorąco” odmówiła rozmowy na ten temat, stwierdzając, że to tylko i wyłącznie jej sprawa. Z kolei podczas rozmowy ze „Zwierciadłem” w sprawie stygmatyzacji kobiet nieposiadających dzieci, dziennikarka powiedziała, że przyczyn bezdzietności jest naprawdę wiele i są różne.
– Tylko od nas zależy, czy będziemy z tego powodu sfrustrowane i nieszczęśliwe. Trzeba umieć odciąć się od tych szeptów za plecami. Nie każda z nas ma w sobie tyle siły czy gotowości, ale najważniejsze jest wcale nie to, by się nie dać presji zewnętrznej, tylko tej wewnętrznej – powiedziała Grażyna Torbicka.
Od czasu do czasu widzimy też nagłówki w portalach internetowych o rzekomym romansie Grażyny Torbickiej. Wielu ludzi popełnia błąd czytając sam tytuł. W rzeczywistości artykuły te dotyczą związku, jaki dziennikarka tworzyła jeszcze jako bardzo młoda kobieta i to przed tym, jak poznała swojego ukochanego męża. Grażyna Torbicka w bardzo odległej przeszłości była związana z Adamem Nawałką. Jej ojciec Henryk Loska początkowo nie mógł pogodzić się z rozpadem ich relacji. W końcu jednak zaakceptował Adama, który do dziś jest największym wsparciem jego córki.

Katarzyna i Cezary Żakowie

Na szczególne wyróżnienie zasługują też Katarzyna i Cezary Żakowie. Para pobrała się w 24 sierpnia 1985 roku, a w 2025 roku świętowała 40. rocznicę ślubu. W ich wielkim dniu byli bardzo młodzi – ona miała zaledwie 21 lat, a on 24. Małżonkowie doczekali się dwóch córek: Aleksandry (ur. 1988 r.) oraz Zuzanny (ur. 1994 r.). Tuż przed świętami Bożego Narodzenia w 2024 roku ich młodsza córka urodziła dziecko, czym dumni dziadkowie chętnie pochwalili się w sieci.
Ich małżeństwo uchodzi za jedno z najbardziej szczęśliwych i zgranych. Żadnemu z nich nigdy nie zarzucono rzekomego romansu. Nie raz jednak media rozpisywały się o ich rzekomych kryzysach w relacji, o których małżonkowie dowiadywali się z gazet i od ludzi. Dziś Cezary Żak przyjmuje ze śmiechem rewelacje mediów o jego rzekomym rozwodzie. Aktor zauważa, że dzieje się tak co roku w sierpniu, tuż przed jego urodzinami. Przyznaje jednak, że wcześniej nie było mu wesoło, kiedy musiał tłumaczyć swoim najbliższym, że te doniesienia są nieprawdziwe.
– Teraz już śmieszy, ale kiedyś, gdy nasze córki były mniejsze, denerwowało. Do nich też docierały takie wiadomości. Wkurzało mnie to, że muszą słuchać o tym, że ich rodzice się rozwodzą i odpowiadać kolegom w szkole na pytania z tym związane – powiedział Cezary Żak w rozmowie z Michałem Misiorkiem.
Z kolei jego żona w rozmowie z Plejadą przyznała, że ich małżeństwo wbrew pozorom nie jest idealne, bo takie nie istnieją. Aktorka uważa, że jeśli pomiędzy ludźmi „iskrzy i pojawiają się emocje, to taka relacja jest prawdziwa”. Przyznała też, że w przeszłości zdarzało jej się pakować walizki, żeby wyprowadzić się z domu. Ostatecznie jednak na pakowaniu walizek zawsze się kończyło. Para do dziś jest razem szczęśliwa i od czasu do czasu dzielą się w mediach społecznościowych jakimś wesołym filmikiem.

Zygmunt i Dorota Chajzerowie

Zygmunt i Dorota Chajzerowie są ze sobą nierozłączni od 1983 roku, co oznacza, że mogą pochwalić się 43-letnim stażem związku. Nie każdy jednak wie, że Dorota nie jest pierwszą żoną dziennikarza. Zygmunt Chajzer był jeszcze bardzo młody, gdy po raz pierwszy stawał na ślubnym kobiercu ze swoją szkolną miłością. Miał wtedy zaledwie 22 lata, gdy dowiedział się, że Lena jest z nim w ciąży. Para pobrała się w 1976 roku. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Po rozwodzie Lena zabrała 3-letnią wówczas Karolinę i na stałe przeprowadziły się do Szwecji.
Gwiazdor przyznał niegdyś, że jego małżeństwo się rozpadło, bo nie dorósł do roli męża i ojca. Starał się jednak utrzymywać kontakt z Karoliną tak często, jak to było możliwe. Jednak w tamtych czasach nie było to takie proste jak dziś. Teraz jego córka jest dorosłą kobietą i nadal mieszka w Szwecji. Karolina jest też mamą 18-letniej Ebby i 15-letniego Johna. Zygmunt Chazjer cieszy się z każdej ich wizyty, co dumnie relacjonuje w sieci. Prezenter widuje się z córką i wnukami 2-3 razy do roku i stara się spędzić z nimi wówczas jak najwięcej czasu.
Małżeństwo z Dorotą
Kilka lat po pierwszym rozwodzie podczas „Lata z Radiem 1983” Zygmunt Chajzer poznał swoją żonę Dorotę. Pomiędzy nimi od razu zaiskrzyło. Po zaledwie roku znajomości stanęli na ślubnym kobiercu. Potem przyszedł też czas na powiększenie rodziny. Małżonkowie doczekali się dwojga dzieci: 41-letniego dziś Filipa, który jest doskonale znany milionom Polaków i 36-letniej Weroniki, która na co dzień stroni od mediów. Zawodowo spełnia się w marketingu, a jej pasją jest sport.
Małżeństwo Chajzerów uchodzi wręcz za przykład lojalności, wsparcia i oddania. Nie da się ukryć, że para jest wyjątkowo zgodna i może na siebie liczyć w każdej sytuacji. W ich przypadku media nigdy nie rozpisywały się o potencjalnych romansach. Co ciekawe, Zygmunt Chazjer zdaje sobie sprawę, że jego żona jest piękną kobietą. Zainteresowanie innych mężczyzn jej osobą odbiera jako komplement. W ich relacji nie ma zazdrości. Z kolei Dorota nazywa swojego męża „wzorem męskości”.

Małżonkowie trzymają klasę nawet wtedy, gdy ich syn kolejny raz znajdzie się w obliczu skandalu. Odmawiają komentarza mediom, a swoje sprawy wolą załatwiać w rodzinnym gronie. Z przecieków osób z ich otoczenia wiemy jednak, że Zygmunt nie przyklaskiwał Filipowi, gdy ten rozstał się z matką swojego syna. W podcaście WP Lifestyle, który ukazał się miesiąc temu gwiazdor przyznał, że nie rozumie jego życiowych decyzji. Nie wdawał się jednak w szczegóły, prywatne sprawy zostawiając wyłącznie dla najbliższych.
Dlaczego ich małżeństwa są udane?
Obserwując życie tych trzech par nie sposób nie odnieść wrażenia, że tajemnicą ich sukcesu jest kilka czynników. Przede wszystkim chronią one prywatności swojej rodziny i stronią od medialnych skandali. Najsilniejszym fundamentem ich relacji jest przyjaźń i wzajemny szacunek. Mają też wspólne wartości, ambicje i cele.
Zdaniem wielu ekspertów kluczem do szczęśliwego małżeństwa jest rozmowa i wzajemna komunikacja. Partnerzy mogą mówić o swoich pragnieniach i potrzebach bez obawy o to, że zostaną osądzeni przez drugą osobę. Psychologowie podkreślają, że nawet w bardzo dobrym związku zdarzają się gorsze dni i kłótnie. Należy jednak umieć rozwiązywać je efektywną komunikacją, w której nie ma miejsca na pogardę czy krytykę.
A Wy, co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.






Komentarze (0)