Na topie

To dziadek ich do tego zmusił?! Pokazaliśmy ekspertowi mowy ciała nagrania ze ślubu Viki Gabor [TYLKO U NAS]

fot. Instagram

W ostatnią sobotę, 27 grudnia, zaledwie 18-letnia Viki Gabor wzięła ślub ze starszym o rok Giovanim, który również ma romskie korzenie. Co ciekawe, jeszcze kilka tygodni temu nastolatka zapewniała przed kamerami, że nie ma nawet chłopaka. Nic więc dziwnego, że nagrania z tej ceremonii, które zamieścił w sieci dziadek jej nowego męża, spotkały się ze sporym poruszeniem zaskoczonych fanów. Wielu z nich zastanawiało się, czy to małżeństwo zostało zaaranżowane, czemu zaprzeczają najbliżsi młodej gwiazdy. Jednak mnóstwo internautów nie może oprzeć się wrażeniu, że Viki i Giovani nie wyglądają na szaleńczo zakochanych w sobie, a wręcz przeciwnie. Pokazaliśmy nagrania z ich ślubu znanemu i szanowanemu ekspertowi mowy ciała i trenerowi wystąpień publicznych – Maurycemu Sewerynowi. Podzielił się z nami dość zaskakującymi wnioskami i wspomniał też o udziale dziadka w tym całym przedsięwzięciu… Zobaczcie sami!

Viki Gabor od lat utrzymywała, że jest singielką. Potwierdziła to też w ostatniej rozmowie z Żurnalistą, która ukazała się na jego kanale trzy tygodnie temu. Ślub nastolatki był więc sporym zaskoczeniem. Bogdan Trojanek, który jest dziadkiem chłopaka, ogłosił radosną nowinę prowadząc w mediach społecznościowych transmisję na żywo. Żadne z państwa młodych nie zabrało głosu, w krótkim nagraniu wypowiadał się wyłącznie Trojanek. Młoda para stała obok niego, a ich zachowanie stało się przedmiotem dyskusji internautów.

My również podzieliliśmy się z Wami nagraniem Bogdana Trojanka w sieci. Wśród najpopularniejszych komentarzy wyczytaliśmy, że zdaniem naszych obserwatorów młoda para nie wygląda na zakochaną, a pan młody zachowuje się, jakby szukał ucieczki.

– Dlaczego na filmikach zamieszczonych w sieci oboje młodzi wyglądają jak kupa nieszczęścia? Gdyby pobierali się z miłości, to nie byłoby tematu, ale szczęście bije wyłącznie z twarzy dziadka, który chyba zaaranżował to małżeństwo. Nie rozumiem, dlaczego rodzice Viki na to zezwolili – czytamy w jednym z najpopularniejszych komentarzy na naszym Instagramie.

Pokazaliśmy ekspertowi od mowy ciała nagrania ze ślubu Viki Gabor

Takich komentarzy w sieci jest mnóstwo. W związku z tym postanowiliśmy zapytać o ocenę sytuacji eksperta od mowy ciała i trenera wystąpień publicznych Maurycego Seweryna. Nasz autorytet obejrzał dwa nagrania – zaczął od pierwszego, na którym Trojanek w towarzystwie młodej pary ogłasza radosną nowinę. Jego zdaniem młoda para rzeczywiście była bardzo skrępowana, ale wynikało to z okoliczności, w których powstawało nagranie.

– Na początek zacznę od kontekstu. Viki jest osobą publiczną, jest osobą znaną. Jak rozumiem ten młody dżentelmen jest też osobą, która zaczyna być znana. między innymi dzięki małżeństwu. Skoro biorą ślub, to jest on znany w swoim środowisku, jest osobą bogatą. Widać, że też troszeczkę narcystyczną. W związku z tym, mając na uwadze fakt, że nagrywali się na tle jakiegoś żywopłotu czy samochodów, to ta formuła powodowała, że oboje nie czuli się komfortowo. Jeżeli choć trochę są tzw. „zwierzętami medialnymi”, to mają świadomość tego, że to nagranie jest przaśne, nieładne i nie ma w nim nawet krzty romantyzmu czy elegancji – tłumaczy nam ekspert.

Zdaniem Seweryna istnieje możliwość, że decyzja o ślubie zapadała niedawno. Wówczas zachowanie młodej pary byłoby adekwatne w takiej sytuacji. Podkreślił, że nie można jednoznacznie podkreślić, że ich małżeństwo zostało zaaranżowane.

– Taki jest odbiór z mojej perspektywy, jak powiedziałem wyżej, ale istnieje drugi plan. Jeżeli nie było żadnych informacji wcześniej, że wezmą ślub, to być może decyzja zapadła w bardzo krótkim czasie. Jeśli tak było, to oboje zachowują się tak jak ludzie, którzy dopiero co dowiedzieli się, że będą się pobierać – ale to jest tylko gdybanie. Najważniejsze dla mnie jest to, co pokazuje ich mowa ciała. To, z czego wynika, jest równie ważne, ale nie znam kontekstu, dlatego pozwolę sobie przeanalizować to, co widzę – powiedział.

Co mówiła mowa ciała męża Viki Gabor?

Ekspert zaczął analizę od postawy męża Viki Gabor. Zdaniem wielu internautów Giovani nie wyglądał na zainteresowanego. Seweryn wytłumaczył nam, że mieli prawo mieć takie odczucia. Kilka zachowań 19-latka, które są „normalne” dla ludzi w jego wieku, przez część społeczeństwa może być odbierana jako wyraz braku szacunku czy lekceważenia.

– Trzy elementy zachowania tego sympatycznego, młodego człowieka są najsilniej odbierane przez takiego zwykłego śmiertelnika – przeciętnego Kowalskiego. Zacznijmy od tego, na co zwracamy uwagę w pierwszej kolejności – czyli od twarzy. Jego mimika sygnalizuje brak zainteresowania. Pamiętajmy, że ta część naszej komunikacji jest świadoma, czyli to zachowanie bardzo mocno chciał zademonstrować ten młody dżentelmen. To może być odbierane jako brak zainteresowania, lekceważenie dla sytuacji, lekceważenie do tego, co się dzieje. Elementem dodatkowym oprócz mimiki było to, że żuł gumę. Samo żucie jest odbierane przez społeczeństwo jako wyraz lekceważenia. U młodych ludzi jednakże jest sposobem na „pokazanie luzu”. Giovani chciał pokazać, że jest „wyluzowany” w tej dziwnej sytuacji, choć większość osób odebrała to jako sygnał lekceważenia – tłumaczy.

Zdaniem naszego autorytetu Giovani nie wyglądał, jakby szukał drogi ucieczki, a skierowana w lewą stronę głowa świadczyła o czym innym.

– Inne elementy takie jak wzrok i kontakt wzrokowy, poszukiwanie elementów będących po jego lewej stronie sygnalizowały, że szukał wsparcia właśnie w tamtym miejscu, Być może stały tam osoby, które są mu bliskie.

Zdaniem eksperta wielu ludzi mogło niekoniecznie pozytywnie odebrać jeszcze jeden gest Giovaniego, który trzymał ręce w kieszeni.

– Przestrzeń druga, która pojawiła się w zachowaniu tego młodego człowieka to wsadzenie rąk do kieszeni. Takie zachowanie z perspektywy wieku też ma świadczyć o tym, że Giovani czuje się na luzie i chce to zademonstrować. To też jest działaniem świadomym. To kolejny gest, który w naszej kulturze jest odbierany jako lekceważenie, ale u bardzo młodych ludzi to sygnał: „czuję się na luzie”.

To wszystko jednak była gestykulacja kontrolowana. Dużo bardziej istotne są przekazy niekontrolowane. Zdaniem naszego eksperta Giovani swoją mową ciała dał właśnie taki sygnał, że wolałby zachować dystans zarówno od swojego dziadka, jak i od nowej żony.

– Najmniej kontrolowaną częścią ciała jest przestrzeń stóp, kolan i bioder. To ustawienie, które przyjął Giovani, świadczy o tym, że nie czuje się komfortowo. Jest przyciągany, jest niestabilny, nie chce być przyciągany przez swojego dziadka. To ustawienie, które przejawia się na przełożenie ciężaru ciała na prawą nogę i wyciągnięciu lewej nogi, jest elementem, który świadczy o tym, że chciałby zachować pozycję zdystansowaną zarówno od tego starszego dżentelmena, jak i od Viki.

Viki Gabor chciała uwolnić się od dziadka swojego męża? Ekspert mówi o jego roli

Następnie Maurycy Seweryn przyjrzał się Viki Gabor.

– Ułożenie ciała Viki Gabor jest charakterystyczne dla kobiety, która nie czuje się komfortowo. Z jej strony w przestrzeni najbardziej kontrolowanej stara się uśmiechać, aczkolwiek nie jest w stanie ukryć zakłopotania, zawstydzenia, skrępowania, skromności. I tak to jest analizowane jeśli chodzi o jej zachowanie wzrokowe. Ułożenie głowy w dół jest silnym potwierdzeniem takich emocji. W przestrzeni środkowej Viki Gabor trzyma przedmiot wykorzystując go do tego, by się nim zasłaniać. To zachowanie polegające na zablokowaniu przestrzeni do własnych newralgicznych miejsc – to pozycja obronna.

Podzielił się ciekawym spostrzeżeniem, z którego wynika, że nie czuła się ona komfortowo obok nagrywającego relację na żywo Bogdana Trojanka.

– Gdyby mogła i nie była trzymana przez dziadka swojego męża, przyjęłaby klasyczną pozycję zamknięcia. Jej ułożenie ciała jest kolejnym elementem, który również wskazuje na dyskomfort. Całą swoją sylwetką łącznie z głową, odchyleniem głowy, ciała, stóp, Viki Gabor sygnalizuje chęć oderwania się od dziadka swojego męża.

W jego odczuciu to Bogdan Trojanek naciskał na młodą parę, by stworzyć owo nagranie. Ci nie chcieli go urazić i się na nie zgodzili, choć widać, że to właśnie z tego powodu czują się niekomfortowo.

– Biorąc pod uwagę powyższe, nie znając do końca kontekstu, mogę powiedzieć jedną rzecz. Elementem, który działa tak negatywnie na tę dwójkę ludzi jest ten starszy dżentelmen, który wymógł na nich nagranie.

Tak zachowywali się w trakcie romskiego ślubu

Pokazaliśmy naszemu ekspertowi też drugie nagranie, na którym widać było moment romskich zaślubin. Dłonie mojej pary zostały splątane swego rodzaju szarfą (?) w trakcie błogosławieństwa od starszyzny.

– Drugie nagranie jest już troszeczkę inne. Widać na nim, że Giovani stoi bardzo szeroko i jest pewny siebie. Co ciekawe, w naszej kulturze taka postawa może być odbierana jako agresywna. Natomiast Giovani demonstracyjnie chce pokazać tę pewność siebie. Ma szeroko rozłożone ramiona. Lewa ręka – choć związana w tradycyjnym węźle zaślubin romskich – jest troszeczkę ograniczona jeżeli chodzi o ruchy. Natomiast ułożenie głowy nadal jest pochylone. Giovani nadal nie utrzymuje kontaktu wzrokowego. To też sygnały dyskomfortu, który pojawia się w takiej sytuacji. To też jest ogromne przeżycie. Fakt faktem, że znacznie mniej żuje gumę – zauważa.

W dalszej części skupił się na postawie Viki Gabor i jej gestach świadczących o silnym dyskomforcie i postawie obronnej.

– Z kolei zachowanie Viki Gabor jest typowe dla kobiety, która odczuwa silny dyskomfort. Zaczynając od góry: cały czas niezmiennie od pierwszego nagrania ma pochyloną głowę. Brak kontaktu wzrokowego, unikanie tego kontaktu, zawstydzenie, hamowanie silnych uczuć i stres. Jej ramiona idą silnie do przodu, co oznacza, że w tej przestrzeni również nie czuje komfortu. Nie ma już możliwości, by się zasłaniać, co robiła na poprzednim nagraniu. Byłoby to szybko zauważone i źle odebrane przez publiczność. W związku z tym delikatnie łapie się za sukienkę i delikatnie ją poprawia, co widać kilkukrotnie na nagraniu. Przestrzeń, którą ta sympatyczna dziewczyna najmniej kontroluje to stopy. Są one ustawione do środka i sygnalizują mocną postawę obronną.

– Całokształtem zachowania można powiedzieć, że mąż Viki chciał pokazać: „jestem silny i pewny siebie, zobaczcie to”. Natomiast ona sama pokazuje bardzo mocny stres, zakłopotanie, zniechęcenie, obawy i wycofanie.

A Wy, co o tym myślicie? Napiszcie nam w komentarzach, co o tym myślicie. Zobaczcie też w galerii zdjęć niżej momenty, o których mówił nasz ekspert.

Komentarze (0)

Sortuj według

Wszystkie komentarze