Kinga Zawodnik, znana z programów emitowanych m. in. na TVN Style, jest w trakcie wielkich, życiowych zmian. Ostatnio gościła na evencie „Spotkania (Nie)zwykłych kobiet”, gdzie przed kamerami podzieliła się swoim szczęściem. Dziś cieszy się nie tylko z ogromnej utraty wagi, ale sprawdza się w nowej roli – celebrytka została mamą! Poznajcie szczegóły.
Kinga Zawodnik to znana polska influencerka i prezenterka programów telewizyjnych. Popularność przyniosły jej formaty tj. „Dieta czy cud”, „Pierwszy raz Kingi”, „Gadżet show”, a od jakiegoś czasu zaczęła też pojawiać się w serialu „Lombard. Życie pod zastaw”. Z wykształcenia jest farmaceutką. Jej profil na Instagramie śledzi ponad 137 tysięcy osób.
Swego czasu Kinga Zawodnik otwarcie mówiła o swojej walce z dość dużą otyłością. Nigdy nie ukrywała, że w jej leczeniu bardzo dużą rolę odegrała operacja zmniejszania żołądka. Od tamtej pory stosuje się też do zasad zdrowego odżywiania. Celebrytka z dumą chwali się, że udało jej się zrzucić aż 60 kilogramów. Kinga przyznała, że początkowo ważyła 150 kilogramów.
Dziś prężnie działa w social mediach i jest w trakcie budowy swojego wymarzonego domu, co skrzętnie relacjonuje na swoim Instagramie. Równolegle też rozwija własną markę. Mimo, że w jej życiu prywatnym i zawodowym bardzo dużo się dzieje, to znajduje też czas na aktywność społeczną. Kinga chętnie angażuje się w spotkania z młodzieżą, w trakcie których podejmowana jest tematyka radzenia sobie z hejtem i przeciwdziałania mu.
Kinga Zawodnik została mamą
Ostatnio Kinga Zawodnik uczestniczyła w Spotkaniu (Nie)zwykłych Kobiet, gdzie rozmawiała z Agnieszką Kostuch, reporterką Telemagazynu. W rozmowie z dziennikarką podzieliła się kolejnym szczęśliwym wydarzeniem ze swojego życia. Kinga została bowiem adopcyjną mamą dla dwojga dzieci z dalekich zakątków świata. Influencerka wytłumaczyła, że to taka adopcja na odległość, która w głównej mierze polega na finansowym wsparciu. Przekazywane przez nią pieniążki są przeznaczane na wyżywienie jej podopiecznych, edukację, a także na ewentualne leczenie.
Dzięki fundacjom, które prowadzą taką adopcję na odległość, mamy możliwość wesprzeć dowolne dziecko na świecie. Kinga Zawodnik podkreśliła, że ważne jest, by najpierw sprawdzić fundację, którą chcemy wspomóc. Ona sama również zachowała ostrożność i postawiła na sprawdzoną fundację. 32-latka wyjaśniła, jak wyglądał jej proces adopcyjny. Na stronie fundacji znajdziemy zdjęcia i historię dzieci, dzięki czemu możemy dowiedzieć się, z jakimi problemami mierzy się każde z nich, i jakiego potrzebuje wsparcia. Kinga wybrała aż dwoje dzieci, którym zamierza regularnie pomagać – jedno jest nieco starsze, a drugie jeszcze małe.
– Zachęcam właśnie do takiej adopcji na odległość. Nas może to niewiele kosztuje, ale dla takich dzieci to są naprawdę przeogromne pieniądze i pomagamy im właśnie w leczeniu, w rozwijaniu i przede wszystkim w edukacji – powiedziała w rozmowie z Telemagazynem.
Martyna Wojciechowska również adoptowała dziecko na odległość
Coraz więcej celebrytów chętnie angażuje się w tzw. adopcję na odległość. Na stronie Stowarzyszenia Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata „MAITRI” widzimy, że progi i rodzaje wsparcia są różne w zależności od potrzeb konkretnych podopiecznych. Przy najniższym wsparciu miesięczna składka to zaledwie 95 złotych miesięcznie. Największego wsparcia potrzebują dzieci z niepełnosprawnościami, a składka wynosi już wtedy 170 złotych miesięcznie.
Jedną z pierwszych celebrytek, która zdecydowała się na adopcję na odległość była Martyna Wojciechowska. Gwiazda do dziś utrzymuje kontakt ze swoją adopcyjną córką i niejednokrotnie relacjonowała w sieci ich spotkania. Jest też bardzo dumna z sukcesów Kabuli, która niedawno skończyła wymagające, prawnicze studia, a chwilę później zaczęła kolejne. Wojciechowska chętnie chwali się w sieci ambicjami i działaniami adopcyjnej córki.
Przypomnijmy, że Martyna Wojciechowska poznała Kabulę wiele lat temu w trakcie nagrywania jednego z odcinków programu „Kobieta na krańcu świata”. Podczas pobytu w Tanzanii spotkała nastoletnią wówczas Kabulę, której historia poruszyła jej serce. Dziewczynka była wykluczona ze społeczności przez swój albinizm i nie miała ręki. Poznanie Martyny znacznie wpłynęło na jej dalsze losy. Kabula jest dziś świetnie wykształconą prawniczką i aktywistką społeczną – działa m. in. na rzecz osób dotkniętych albinizmem.
A czy wy myśleliście kiedyś o takiej adopcji na odległość? Piszcie w komentarzach pod artykułem.







Komentarze (0)