Wiadomość o tym, że Małgorzata Żak po 14 latach powraca do Fundacji Polsat po 14 latach, wywołała spore poruszenie w mediach. Ostatnie lata w rodzinie Solorzów-Żaków toczą się wokół walki o władzę i miliardy złotych. Spory zaczęły narastać, gdy założyciel Polsatu związał się ze swoją czwartą żoną. Zygmunt Solorz-Żak przegrał ze swoimi dziećmi sprawę w sądzie i musiał im oddać władze w swoim imperium. Czy to one miały wpływ na powrót mamy do Fundacji Polsat? Tłumaczymy, o co chodzi w rodzinnym sporze właściciela Polsatu. Opisujemy to w sposób, który umożliwi zrozumienie sytuacji nie ekonomistom, a przeciętnemu człowiekowi.
Według źródeł Zygmunt Solorz-Żak czterokrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Jego pierwszą żoną była Ilona Solorz, z którą pobrali się w 1983 roku. Małżonkowie doczekali się syna Tobiasa (ur. 1980 r.). Ich małżeństwo rozpadło się po 8 latach.
Z kolei drugą żoną Zygmunta była właśnie Małgorzata Żak. Para rozwiodła się po 22 latach małżeństwa. Owocem ich miłości jest dwoje dzieci: 34-letni dziś Piotr i Aleksandra, o której w zasadzie niewiele wiadomo. Ostatnie jej publiczne zdjęcia pochodzą sprzed 20 lat. Podobno córka Solorza-Żaka w 2019 roku urodziła dziecko (dziewczynkę) i na stałe mieszka w Stanach Zjednoczonych. Prowadzi tam fundację dla zwierząt i raczej trzymała się z dala od imperium taty. Przyleciała jednak do kraju, by wesprzeć braci w obliczu kryzysu ich relacji z ojcem i sądowego sporu, o czym opowiemy w dalszej części tekstu.
Małgorzata Żak była założycielką Fundacji Polsat i od początku jej istnienia przez 16 lat sprawowała funkcję prezesa. W 2012 roku ustąpiła ze stanowiska, a dwa lata później sąd oficjalnie rozstrzygnął o końcu jej małżeństwa z Zygmuntem. Teraz, gdy dzieci Solorza przejęły władzę w jego imperium, na stronie Fundacji Polsat pojawił się komunikat o jej wielkim powrocie. Małgorzata została członkiem rady nadzorczej.
Czwarta żona Solorza-Żaka punktem zapalnym rodzinnego konfliktu
Trzecią żoną właściciela Polsatu była Małgorzata Nowak. Zygmunt poznał ją w kancelarii adwokackiej, z którą współpracował od lat. Małgorzata została też przewodniczącą Rady Fundacji Polsat. W Gazecie Wyborczej czytaliśmy, że ich małżeństwo rozpadło się w 2022 roku. Eks-partnerzy nie mieli wspólnych dzieci.
I w tym momencie docieramy do czwartej żony Solorza-Żaka, która okazała się prawdziwym punktem zwrotnym w życiu całej rodziny. Justyna Kulka ma około 52 lat, dorosłego syna i z wykształcenia jest ekonomistką. O ich związku media zaczęły rozpisywać się w kwietniu 2023 roku, a w marcu 2024 roku stanęli na ślubnym kobiercu.
Zygmunt oddał trojgu swoich dzieci władze nad założoną w Lichtensteinie prywatną fundacją TiVi Foundation, która jest głównym akcjonariuszem Polsatu. Kulka to pierwsza partnerka Solorza-Żaka, która tak mocno zaangażowała się w jego biznesowy świat. To nie spodobało się jego synom, konflikty zaczęły narastać. Dzieci Solorza zaczęły być przekonane o tym, że to właśnie macocha decyduje o – według ich uznania – nieracjonalnych decyzjach biznesowych ojca. Potwierdza to wewnętrzny e-mail, jaki we wrześniu 2024 wysłały do władz największych spółek m. in. do Cyfrowego Polsatu, Telewizji Polsat, Netii czy Polkomtelu (operator sieci komórkowej Plus). Dzieci Solorza poinformowały w nim, że ich ojciec nie jest w najlepszym stanie, a na jego decyzje ma wpływ Justyna Kulka, z którą pozostają w konflikcie. Poprosiły też, by menadżerowie nie podpisywali żadnych umów, jeśli mają wątpliwości co do ich zgodności z prawem.
Tę wiadomość wysłano, gdy dzieci Solorza miały trudności w nawiązaniu z nim jakiekolwiek kontaktu. Zygmunt Solorz uspokajał w „Super Expressie”, że wcale nie jest z nim źle i po prostu był z Kulką na spóźnionej podróży poślubnej.
Dzieci przejmują imperium Solorza, teraz on znowu je pozywa
Zaniepokojona Aleksandra szukała taty i próbowała lokalizować jego jacht. Ostatecznie przyleciała do kraju, by razem z braćmi walczyć o ochronę ich rodzinnego dziedzictwa. Wygląda na to, że przygotowuje się też do aktywnego działania w firmie ojca, bo została wiceprzewodniczącą rady nadzorczej w Grupie Polsat Plus. Wcześniej nie wykazywała zainteresowania pracą w firmie taty. Teraz jednak stanęła ramię w ramię z braćmi.
Zygmunt poszedł do sądu w Lichtensteinie, by odebrać dzieciom przekazaną im władzę nad TVvi Foundation. Tłumaczył, że działał pod wpływem osób trzecich i chce zachować władze w fundacji. Sądy dwóch instancji nie przychyliły się jednak do jego zdania. Orzekły bowiem, że jego postanowienia z sierpnia 2024 roku są wiążące, a miliarder nie mógł zostać wprowadzony w błąd ani oszukany przez swoje dzieci.
Ostatnie orzeczenie w tej sprawie zapadło w grudniu 2025 roku. Sąd Książęcy w Vadus podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji. Wyrok jest już prawomocny. Nie oznacza to jednak końca sądowej batalii.
Radosław Kwaśnicki, reprezentant grupy prawnej, która obsługuje miliardera, przekazał w rozmowie z Rzeczpospolitą, że ten 20 stycznia br. złożył w tej sprawie zażalenie do Trybunału Konstytucyjnego w Lichtensteinie.
Dodatkowo Solorz-Żak złożył kolejny pozew przeciwko swoim dzieciom. Wykorzystuje w nim argument, że wewnętrzny regulamin TiVi Foundation uchwalony w czerwcu 2023 roku jest już nieważny. Chce w ten sposób odzyskać pełnię władzy w swojej firmie. Nie wygląda jednak na to, żeby sprawa miała się niebawem zakończyć, a wręcz przeciwnie.
Jednak prawomocny rok z połowy grudnia, w którym sąd uznaje władzę dzieci już sprawił, że we władzach doszło do istotnych zmian. Jedna z najważniejszych jest wykluczenie Niny Terentiew z rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu. Przypomnijmy, że 80-latka jest związana z Polsatem od 2006 roku, przez wiele lat była dyrektorką programową i bliskim współpracownikiem Zygmunta Solorza-Żaka. Terentiew zostaje jednak w strukturze firmy i będzie pełnić funkcje doradcze.
Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.









Komentarze (0)