Na topie

Kinga Rusin i jej życie po odejściu z telewizji. Tak wygląda jej praca i codzienność

fot. Instagram

Sześć lat temu Kinga Rusin podjęła decyzję o zakończeniu swojej 27-letniej kariery telewizyjnej. Celebrytka jest nadal bardzo aktywna, zwłaszcza w mediach społecznościowych. W poniedziałek, 10 marca, celebrytka świętowała swoje 55. urodziny, czym pochwaliła się w sieci. Dla wielu celebrytów zniknięcie z ekranów wiąże się z popadnięciem w „medialny niebyt”, jednak nie w tym przypadku. Kinga promienieje, podróżuje po całym świecie i rozwija swój prężnie działający biznes. Zobaczcie, jak teraz wygląda jej praca i codzienność.

Kinga Rusin przez 15 lat prowadziła „Dzień dobry TVN” i cieszyła się dość sporą sympatią widzów. Jej odejście dla wielu było sporym zaskoczeniem. Prezenterka zapowiedziała, że nie zamierza już pracować w telewizji i ma zamiar skupiać się na rozwoju własnego biznesu. W 2025 roku zrobiła jednak wyjątek i gościnnie pojawiła się w śniadaniówce TVN-u z okazji jej 25. jubileuszu.

Kinga jest nadal bardzo aktywna w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Instagramie. Jej profil śledzi ponad 551 tysięcy osób. Po jej relacjach w sieci można odnieść wrażenie, że jej życie od momentu odejścia z telewizji, to niekończące się podróże i odkrywanie całego świata. Rusin najczęściej wybiera egzotyczne kierunki, zwłaszcza, gdy w Polsce są zimne miesiące. Zdarza jej się jednak także wybrać zimniejsze, górskie klimaty, bo Kinga jest wielką miłośniczką jazdy na nartach.

Tak teraz żyje Kinga Rusin

Kinga Rusin w poniedziałek, 9 marca, świętowała swoje 55. urodziny, choć zapewniła, że czuje się o 20 lat młodsza. Była prezenterka pochwaliła się zdjęciami i nagraniami ze stoku, na których widzimy, jak jeździ na nartach w Alpach. Z okazji swojego święta podzieliła się też kilkoma refleksjami dotyczącymi ostatnich wydarzeń w jej życiu. Wyjazd na narty był dla niej wyjątkowym momentem, bo celebrytka marzyła o tym, by móc jeszcze na nich pojeździć. Od dłuższego czasu starała się powrócić do zdrowia po operacji nogi, a później także po złamaniu ręki.

Teraz przyznała, że dzięki licznym zabiegom i rehabilitacji jest już w pełni sprawna. W tym trudnym czasie ogromnym wsparciem był dla niej jej partner Marek Kujawa. Z okazji Walentynek Rusin poczyniła nawet wpis na Instagramie, w którym przyznaje, że chociaż jest już z nim od ponad 15-stu lat, to dalej „odczuwa motylki w brzuchu”. Liczy też na to, że to uczucie nigdy nie minie.

8 marca z okazji Dnia Kobiet Kinga Rusin zaapelowała do pań, by nie brały wszystkiego na siebie i w pewnych sytuacjach życiowych dały wykazać się swoim partnerom. W ostatnim czasie znowu było głośno o wywiadzie z Tomaszem Lisem. Pożalił się w nim, że w trakcie małżeństwa z Kingą musiał jeść na stołówce, bo w domu nigdy nie czekał na niego obiad. Nie trudno więc odnieść wrażenie, że dalsze słowa Rusin mogą nawiązywać do tego wywiadu. „Nie wszyscy faceci – dzięki Bogu! to narcyzi wymagający obsługi, a w zamian dający wyłącznie swoją bierną obecność i pamiętający o nas jedynie 8. marca” – napisała w swoim wywodzie na Instagramie.

Dalej piała już z zachwytu nad swoim związkiem z Markiem. Doceniła fakt, że to on pomógł zaprojektować i zorganizować ich wspólną firmę. Partner jest też jej opoką w codziennej organizacji życia. Rusin oświadczyła, że dba o nią nawet wręcz przesadnie i to codziennie, nie tylko w Dniu Kobiet. Nigdy nie odmawia jej pomocy i może na niego liczyć w każdej sprawie. I takiego właśnie partnerstwa życzyła też innym paniom z okazji ich święta.

Celebrytka pochwaliła się także, że w 2025 roku zwiedziła aż 16 krajów na 4 różnych kontynentach. W podróżach towarzyszy jej oczywiście Marek. Kinga pokusiła się też o stwierdzenie, że zwiedzanie całego świata jest spełnieniem jej prywatnych marzeń. Ale celebrytka spełnia się też zawodowo.

Firma Kingi Rusin zarabia miliony

W 2016 roku Kinga wraz z Markiem założyła firmę, która zajmuje się produkcją i dystrybucją naturalnych i ekologicznych kosmetyków. Co ciekawe, cieszą się one ogromną popularnością i przynoszą im wielomilionowe przychody. Rusin pochwaliła się nawet raz na Instagramie wynikami finansowymi za 2018 rok. Jej kosmetyczna firma wygenerowała wówczas ponad 28 milionów złotych przychodu i obsłużyła ponad 100 tysięcy klientek. Dziennikarka podkreśliła jednak, że większość tych pieniędzy zamierzają zainwestować w dalszy rozwój firmy, jej produktów i związanych z nimi specjalistycznych badań.

Ciekawostką jest również fakt, że Kinga Rusin mając ponad 550 tysięcy na Instagramie mogłaby również zarabiać także na tym. Najlepiej zarabiające gwiazdy, takie jak: Anna Lewandowska, Julia Wieniawa czy Doda, za jeden post sponsorowany mogą dostać nawet 100 tysięcy złotych. Tymczasem po profilu Kingi nie widać, żeby wchodziła we współprace reklamowe z innymi markami. Kinga promuje wyłącznie swoje kosmetyki, dzieli się tam swoimi przemyśleniami i pokazuje zdjęcia z licznych podróży.

Kinga Rusin na wakacjach w Hiszpanii
Kinga Rusin na wakacjach w Hiszpanii | Fot. Instagram

Komentarze (1)

Sortuj według

Wszystkie komentarze
  1. MariaOdpowiedz
    Foto z Hiszpanii bo najtańsza a dlaczego nie z Belize,Borneo