Na topie

Katarzyna Bosacka pokazuje, jakich bułek nie należy kupować. „Nigdy nie wiadomo, kto i co tam dodał”

fot. Instagram

Katarzyna Bosacka, znana i szanowana ekspertka do spraw zdrowego odżywiania, po raz kolejny zwraca uwagę Polaków na to, jakich produktów powinniśmy unikać w swojej diecie. Tym razem wzięła na tapet bułki, które są częstym wyborem konsumentów. I choć są świeże i kuszą zapachem, to nie zawsze zawierają składniki, które są dla nas zdrowe. W tym artykule przedstawiamy porady ekspertki, która pokazuje, jakiego pieczywa nie należy kupować. Bosacka tłumaczy też, jakie bułki będą najlepszym wyborem.

Katarzyna Bosacka od lat prowadzi programy związane z tematyką zdrowego i świadomego odżywiania, które cieszą się dość sporą popularnością. Nie da się ukryć, że konsumpcja pieczywa jest dość mocno zakorzeniona w naszym kraju. Szacuje się, że kupuje je blisko 99,6% gospodarstw domowych. Jak wynika z danych GUS za 2023 rok statystyczny Polak zjada prawie 36 kilogramów pieczywa rocznie. Na podium znajdują się oczywiście chleb i bułki, a zaraz za nimi chleb tostowy i inne wypieki.

Niemal codziennie kupujemy pieczywo, a jego cena z roku na rok staje się coraz większa. Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, co tak naprawdę jecie? W jednym z ostatnich nagrań Katarzyna Bosacka wyjaśnia, których bułek należy unikać. Niektóre z nich tylko wyglądają na zdrowy wybór, ale po analizie ich składu dowiadujemy się, że zdrowe są tylko z nazwy.

Katarzyna Bosacka pokazuje, jakich bułek należy unikać

Katarzyna Bosacka pokazuje, jakich bułek należy unikać
Katarzyna Bosacka pokazuje, jakich bułek należy unikać

Ekspertka zaprezentowała kilka rodzajów popularnego pieczywa, którego należy unikać. Zaczęła od białych bułek (na zdjęciu pierwsza od prawej). Są one zrobione z mąki wysoko oczyszczonej, a ziarno w środku ma tzw. bielmo. Ekspertka tłumaczy, że właśnie z takiego bielma jest zrobiona taka bułeczka.

– A to, co najlepsze zjadają świnki, bo to są te łuski, czyli błonnik, składniki mineralne, witaminy z grupy B. Biała bułeczka jest tylko czystą energią. Wielu składników odżywczych w niej nie ma – powiedziała Bosacka w swoim nagraniu na Instagramie.

Zaznaczyła też, że białe bułeczki mają bardzo mało błonnika i powodują szybki wyrzut cukru do krwi. W dodatku chwilę po zjedzeniu może pojawić się też uczucie głodu.

W dalszej części przeszła do bułek z ziarnami, które tylko wyglądają na zdrowy wybór. Pokazała bułeczkę obsypaną czarnuszką i pestkami dyni. Przekroiła ją na pół i zauważyła, że w środku praktycznie nie ma żadnych ziaren.

– To znowu jest zwykła pszenna buła, tyle tylko że posypana odrobiną ziarenek. Takie bułki są zdrowe tylko z nazwy – ocenia Bosacka .

Dodała też, że należy spojrzeć, z jakiego typu mąki wykonana jest owa bułeczka. Jeśli w składzie na pierwszym miejscu widzimy mąkę pszenną typu 450-650, to nie jest to pełnoziarnisty wybór.

Zdaniem ekspertki równie nienajlepszym pomysłem jest wybór pizzerinek i bułek z dodatkami. Przyjrzała się bułce z serową posypką. Bosacka zauważyła, że to nadal zwykła biała bułka, tylko że posypana czymś, co nie wiadomo, czy tak naprawdę jest serem czy raczej produktem seropodobnym. Zauważyła, że nigdy nie wiadomo, kto i co tam dodał do środka.

Ekspertka zaapelowała też, by nie kupować „wiecznie żywych bułek”, czyli takich, które mają długi termin ważności. Wśród nich znajdziemy m. in. pieczywo z odpieku, które choć kusi nas zapachem świeżości, to nie zawsze niesie się za tym dobra jakość. Bosacka nie poleca też bułek, które leżą na półkach zamknięte w foliach. Wiele z nich ma bardzo długą listę składników i polepszaczy. Dziennikarka zauważyła, że w jej opinii takie produkty są właściwie niejadalne.

Co będzie lepszym wyborem?

Katarzyna Bosacka pospieszyła też z odpowiedzią, jakie bułki w jej opinii będą najzdrowszym wyborem. Ekspertka tłumaczy, że najlepszym wyborem będą te, które mają jak najprostszy i jak najkrótszy skład i są zrobione na zakwasie, a także prawdziwie pełnoziarniste. Bosacka radzi, by stawiać na bułki grahamki, orkiszowe i żytnie.

Świadome zakupy to klucz do zdrowego odżywiania i życia. Bosacka wielokrotnie podkreślała, jak ważne jest czytanie etykiet na produktach, które kupujemy. W przypadku pieczywa nie zawsze mamy możliwość poznać jego dokładny skład. Najczęściej etykietę znajdziemy na chlebach w markecie. Pamiętajmy, że najzdrowsze chleby, które mają najkrótszy skład: mąka, woda, sól i zakwas. Takiego najlepiej szukać w lokalnych i rzemieślniczych piekarniach. Wielu Polaków regularnie zaopatrza się w dyskontach typu Lidl czy Biedronka, które również dysponują swoimi piekarniami. Większość ich produktów to rzeczywiście te do odpieku z niekoniecznie najlepszym składem. Nie oznacza to jednak, że nie da się tam kupić czegoś zdrowego. Dietetycy bardzo często polecają chleb żytni, który dostępny jest właśnie w Biedronce.

A wy, co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.

Komentarze (0)

Sortuj według

Wszystkie komentarze