Kasia Gallanio była jeszcze bardzo młoda, gdy poślubiła o 30 lat starszego księcia Kataru i tym samym została księżną. Polka urodziła mu trzy córki i przez 10 lat zdawałoby się, że prowadziła u jego boku bajkowe wręcz życie. Aż do czasu rozwodu i wymęczającej walki o dzieci. W końcu Kasia zdecydowała się udzielić wywiadu, w którym opowiedziała swoją historię. Miesiąc później już nie żyła. Miała zaledwie 45 lat. Co tam się stało? Specjalnie dla Was przyjrzeliśmy się tej sprawie.
Kasia Gallanio urodziła się 2 października 1976 roku w Krakowie, jednak wraz z rodzicami dość szybko wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. Rodzina osiedliła się w Los Angeles w Kalifornii. Rodzice Kasi bardzo ciężko pracowali, by zapewnić jej lepszą przyszłość i umożliwić studia. Kasia wierzyła, że biorąc przykład z ich ciężkiej pracy, jej również uda się osiągnąć życiowy sukces. Była ambitna i próbowała swoich sił w branży finansowej. Była przy tym bardzo towarzyską osobą i bardzo szybko nawiązywała nowe znajomości. Jej znajomi twierdzili, że wyróżniała ją nie tylko uroda, która przyciągała uwagę – Kasia była przy tym niezwykle pewna siebie. Mówiła biegle w kilku językach: po angielsku, francusku, a w końcu też po arabsku.
Poważny przełom w jej życiu nastąpił, gdy miała 19 lat. Była wtedy studentką i wraz z grupą znajomych wybrała się na krótki wypad do Paryża. Jeden z jej kolegów miał umówione tam spotkanie biznesowe w sprawie podpisania umowy z klientem na zakup nieruchomości. Kasia zgodziła się pójść razem z nim. Właścicielem tej obrzydliwie drogiej posiadłości okazał się Abdelaziz bin Khalifa Al Thani – członek katarskiej rodziny królewskiej. Blisko 50-letni książę przebywał na wygnaniu we Francji.
Wygnany książę
Jak wspominała Kasia. to było zauroczenie od pierwszego wejrzenia i to obustronne. Po wciągającej rozmowie wymienili się adresami mailowymi, a niedługo potem Kasia wróciła do Stanów. Weszła na swoją skrzynkę mailową i zobaczyła, że czekają na nią tam dziesiątki wiadomości od księcia. Zaczął jej wysyłać kwiaty i adorować.
Gallanio przyznała, że spora różnica wieku początkowo nie była dla niej żadną przeszkodzą. Dla 19-letniej wówczas dziewczyny blisko 50-letni książę był fascynującą postacią. Imponowało jej to, że był dojrzały i wpływowy, a przy tym tajemniczy. On z kolei przeżywał przy niej drugą młodość. Zaczął pokazywać nastolatce swój świat pełen złota, luksusu i przepychu. Rzeczy, których dotąd nigdy wcześniej nie widziała na oczy.
Ta relacja w otoczeniu Khalifa Al Thaniego od początku budziła dość spore kontrowersje. Między nimi była nie tylko duża różnica wieku, ale także w pozycji społecznej, czy życiowym doświadczeniu. Abdelaziz był swego czasu jednym z najbardziej wpływowych członków katarskiej rodziny królewskiej. Przez 20 lat od 1972 roku do 1992 roku pełnił kluczowe funkcje państwowe. Był m. in. ministrem finansów i ministrem ropy naftowej, która jest największym bogactwem Kataru.
W 1995 roku jego młodszy brat Hamad bin Khalifa Al Thani został emirem Kataru, czyli najważniejszym władcą kraju. Warto dodać, że objął on ten urząd po tym, jak obalił rządy swojego ojca. Rok później Hamad oskarżył brata o działanie na swoją niekorzyść i współpracę z wrogami. Wtedy właśnie nastąpił rozłam. W wyniku tego Abdelaziz dostał zakaz wjazdu do Kataru, choć nie odebrano mu książęcego tytułu. Wtedy właśnie osiedlił się w Paryżu, który od dawien dawna był bezpieczną przystanią dla wygnanych członków królewskich rodów.
19-letnia Kasia Gallanio została partnerką jednego z najbogatszych ludzi Bliskiego Wschodu
I wtedy właśnie na jego drodze pojawiła się piękna Polka. 19-latka została jego oficjalną partnerką. Pobrali się w 2004 roku po dziewięciu latach znajomości. Wtedy właśnie oficjalnie została księżniczką Kasią Al Thani i przeszła na islam. Piękna Polka była trzecią żoną księcia. Rok po ślubie na świecie pojawiły się ich córki bliźniaczki: Malak i Yasmine, a w 2006 roku narodziła się kolejna córka Reem.
Wszyscy myśleli, że Kasia ma idealne życie – bo tak zresztą prezentowała to w mediach społecznościowych. Warto tutaj zaznaczyć, że jej profil na Instagramie, który teraz po jej śmierci, nie jest aktualizowany, śledzi 526 tysięcy osób. Internauci mogli zobaczyć złote pałace, zagraniczne podróże, prywatne samoloty i niebywały wręcz przepych. Drogie torebki, stylizacje od światowej klasy projektantów, luksusowe posiadłości, wystawne imprezy i znajomości z największymi gwiazdami. Kasia znała się m. in. z Lennym Kravitzem, Celline Dione, Antonio Banderasem, Karlem Lagerfeldem, Channingiem Tatumem czy Sofią Vergarą.
Jak się jednak okazało z czasem – jej rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Kasia wyznała, że różnica wieku, która początkowo nie była problemem z czasem się nim stała. Ona będąc młoda chciała doświadczać życia, a on – starszy o ponad 30 lat – wolał spokój i izolację. W ostatnim wywiadzie często używała określenia, że czuła się, jak „zamknięta w złotej klatce”. Przyznała, że w teorii miała wszystko, o czym marzą inni ludzie: pieniądze, status, przywileje. Brakowało jej jednak takich podstawowych rzeczy, jak: niezależność, wolność i przede wszystkim możliwość decydowania o sobie i o dzieciach.
Kobiety w islamie bardzo często są podporządkowane mężowi pod każdym aspektem. To mężczyźni podejmują decyzję, ustalają harmonogram zadań swojej żony i oczekiwania wobec niej jako żony i matki. Na zewnątrz ich życie wydawało się perfekcyjne: drogie samochody, pałace, podróże i status społeczny, który otwiera każde drzwi.
Kryzys w małżeństwie i rozwód
Kasia zauważyła, że kobiety, które wchodzą do świata arabskich elit, często płacą za to cenę, której wcześniej nawet nie są w stanie sobie wyobrazić. Z czasem różnica wieku i w sposobie funkcjonowania stały się przeszkodami nie do pokonania. Mąż miał swoje nawyki i zachowywał wobec Kasi dytans, który trudno jej było zaakceptować. Ich relacja zaczęła się sypać. Po blisko 10 latach ich małżeństwo zakończyło się rozwodem. Gallanio nie opowiadała ze szczegółami o powodach rozstania, nawet już po długiej i wykańczającej rozprawie rozwodowej i walce o córki. Milczała dla dobra swojego i dzieci.
Walka o opiekę nad dziećmi była wyjątkowo nieczysta. Abdelaziz oskarżał byłą żonę o problemy z używkami i psychiką, co mocno podważyło jej wiarygodność w oczach sądu. Werdykt był dla niej prawdziwym ciosem, kobieta straciła prawo do opieki nad córkami. Dziewczynki zostały z ojcem w Paryżu. Kasia mówiła, że Abdelaziz nadal kontrolował ją przy użyciu córek. Odcinał je od kontaktu i używał jako narzędzia zemsty. Mogła się z nimi widywać tylko w jego obecności.
Kasia zamieszkała w willi w Marbelli w Hiszpanii. Miała ekskluzywny dom przy samej plaży i służbę. Chodziła na najróżniejsze przyjęcia do sławnych i wpływowych osób. Otaczała się celebrytami i ludźmi z pierwszych stron gazet.
Choć pojawiała się na wydarzeniach i w miejscach niedostępnych dla zwykłych ludzi, to w rzeczywistości była bardzo samotna. W wywiadzie powiedziała, że pieniądze okazały się jej największym przekleństwem i nie ważne, ile masz, bo cierpisz tak samo mocno. Przeżywała bardzo odebranie jej córek. Co prawda, dziewczynki odwiedzały ją w jej rezydencji, ale zdaniem Kasi to było za mało.
Ucieczka córek z domu ojca
Wkrótce jednak jej córki bliźniaczki uciekły z domu ojca do matki. Ten w odwecie zerwał z nimi kontakt i przestał płacić na ich utrzymanie. Najmłodsza córka wciąż z nim mieszkała. Dziewczyna dostała absolutny zakaz kontaktu z siostrami i z matką. Kasia nadal przeżywała, że trzecia córka nie ma z nią kontaktu.
– Czułam, jakby brakowało mi części ciała – powiedziała w wywiadzie.
Opinią publiczną wstrząsnął fakt, że mieszkająca z nim 15-letnia wówczas Reem wysnuła przeciwko ojcu dość mocne oskarżenia. Zeznała przed sądem, że ojciec dopuszczał się wobec niej niewłaściwych zachowań i dotykał ją w niewłaściwych miejscach przez 6 lat. Kasia dowiedziała się o tym z wiadomości SMS-owej i to była dla niej traumatyczna chwila. Czuła się winna, że nie była przy córce i nie uchroniła jej przed tym wszystkim.
Abdelaziz stanowczo zaprzeczył tym zarzutom. Do dziś w tej sprawie nie zapadł żaden wyrok skazujący.
Kasia Gallanio zmarła w tajemniczych okolicznościach
22 kwietnia 2022 roku na Instagramie pojawił się ostatni post Kasi. Zapraszała w nim do odsłuchania wywiadu z Womans World Show, w którym opowiada o swoim byłym mężu. Zapowiedziała też, że będzie walczyć o swoje dzieci nigdy się w tej walce nie podda. Nieco ponad miesiąc później 29 maja 2022 roku policja znalazła ciało Kasi w jej hiszpańskiej willi. Zmarła mając zaledwie 45 lat. Wiadomość o jej odejściu rozeszła się błyskawicznie po całym świecie. Zgodnie z oficjalnymi doniesieniami mediów, do zgonu doszło w wyniki przedawkowaniu leków.
Policja, którą wezwała jedna z córek Kasi, nie znalazła śladów włamania, ani napaści. Gallanio była sama, leżała na łóżku w sypialni. Na stoliku obok leżały jej leki. Sprawa na pierwszy rzut oka wyglądała jak nieszczęśliwy wypadek, a nawet świadome przedawkowanie. Jednak przyjaciele Kasi nie wierzyli, że mogłaby zrobić to celowo. Podkreślali, że była osobą, która miała plany i aktywnie działała, walczyła w sądzie o dzieci i przygotowywała się do kolejnych rozpraw. Potwierdzili, że była zmęczona, ale jednocześnie bardzo zdeterminowana, by odzyskać dzieci.
Media i dziennikarze zwrócili uwagę, że jej sprawa bardzo szybko została sklasyfikowana jako przypadek medyczny i zamknięta. Sekcja wykazała, że doszło do zatrucia lekami, ale nie wskazywała, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku.
Wokół śmierci Kasi narodziło się wiele teorii spiskowych. Niektórzy są zdania, że przyczynił się do niej jej ostatni wywiad. A Wy, co o tym myślicie? Piszcie nam w komentarzach.
Zobaczcie niżej wywiad, o który chodzi. Pod spodem zobaczycie też galerię zdjęć, na których Kasia prezentuje swoje luksusowe życie. Pokazała kolekcję torebek wartą miliony złotych!















Komentarze (0)