Na topie

Doda z dumą i szczegółami opowiada o tym, co zrobiła swoim eks-partnerom. „W ogóle nie żałuję”

fot. Instagram

20 lutego na platformie Amazon Prime zadebiutował serial dokumentalny o życiu i karierze Doroty Rabczewskiej. Jego znaczną część zajmują eks-partnerzy wokalistki, a ona sama nie kryje z tego powodu niezadowolenia. Tuż przed jego premierą udzieliła wielu wywiadów i – jak to ma w zwyczaju – była obezwładniająco szczera. Z dumą i szczegółami opowiedziała nawet o tym, jak „odwdzięczyła się” swoim eks-partnerom. Wprost zakomunikowała, że wcale tego nie żałuje. Poznajcie szczegóły.

Kilka dni temu Doda świętowała swoje 42. urodziny, a teraz doczekała się premiery serialu o swoim życiu i karierze. W porannej rozmowie z Onetem piosenkarka przyznała, że jest bardzo niezadowolona z faktu, jak dużo czasu antenowego zajęło wertowanie jej związków z przeszłości. Zażartowała też, że wolałaby, by pokazano osoby, które coś do jej życia wniosły, a nie coś z niego wyniosły. Przypomnijmy, że jakiś czas temu piosenkarka żaliła się, że została zmuszona do spłacenia długu byłego męża Emila Stępnia w wysokości około 2 milionów złotych.

Nie jest tajemnicą, że piosenkarka nie ma szczęścia w miłości. Swego czasu szukała jej nawet w swoim własnym programie na antenie Polsatu. Doda dwukrotnie stawała na ślubnym kobiercu. Na swoim koncie ma także sporo medialnych związków, a których część skończyła się rozstrzyganiem sporów przed sądem. Od ostatniego związku z Dariuszem Pachutem, czyli od ponad dwóch lat, Doda utrzymuje szczegóły swojego życia prywatnego z dala od mediów.

Doda zaręczyła się i wychodzi za mąż?

Nie przeszkadza jej to jednak w podsycaniu plotek i domysłów w tej sferze. Na początku tego roku pojawiła się nawet w studio „Dzień dobry TVN”, gdzie powiedziała o sobie trzy rzeczy – dwie prawdziwe i jedno kłamstwo. Widzowie sami mieli domyśleć się, które z nich są prawdą.

  1. Wydaję singiel.
  2. Zaręczyłam się i wychodzę za mąż.
  3. Za chwilę rusza sprzedaż na mój koncert na Stadionie Narodowym.

Niedługo potem okazało się, że Doda rzeczywiście wydaje singiel, który zbiegł się w czasie z premierą filmu o niej. Piosenkarka dolewała oliwy do ognia promując dokument w sukni ślubnej. 15 lutego w dniu jej urodzin ruszyła też sprzedaż na jej koncert na Stadionie Narodowym. Wielu było więc pewnych, że wzmianka o zaręczynach i planowanym ślubie jest nieprawdziwa. Tymczasem w porannym programie Onetu Doda kolejny raz podsyciła domysły wspominając o swoim narzeczonym.

– Swoje życie prywatne już od dwóch lat trzymam w tajemnicy, więc podejrzewam, że o moim narzeczonym nikt się nie dowie i nie będą mieli o czym nagrywać – powiedziała z wyraźnym zadowoleniem i satysfakcją na twarzy.

We wcześniejszym wywiadzie piosenkarka również wspomniała, że nie jest zadowolona z tego, ile czasu w dokumencie o niej poświęcono jej byłym partnerom. Jej zdaniem nie zasłużyli na to, by o nich wspominać i zajmować jej czas antenowy.

Doda opowiada o Nergalu: „W ogóle nie żałuję”

Doda i Nergal
Doda i Nergal

Tuż przed premierą Doda udzieliła wywiadu również Vivie, w którym powróciła pamięcią do kilku swoich związków z przeszłości. W 2010 roku razem z Adamem „Nergalem” Darskim tworzyli jedną z najbardziej gorących par w naszym rodzimym show-biznesie. Przypomnijmy, że przed laty okazało się, że lider Behemotha był chory na białaczkę i pilnie potrzebował szpiku kostnego. Doda zaangażowała się w to na milion procent. Zorganizowała akcję na całą Polskę, by zachęcić ludzi do zostania dawcą i znaleźć szpik dla swojego ukochanego. Nergalowi udało się wyzdrowieć, a niedługo potem zostawił Dorotę, co mocno ją zabolało. O tym, co mu zrobiła rozpisywały się media w całym kraju. Piosenkarka w amoku spaliła jego rzeczy, a wystraszeni sąsiedzi wezwali policję.

W najnowszym wywiadzie Doda skwitowała, że w ogóle nie żałuje tego, co zrobiła. Z dumą dodała, że zrzuciła też jego rower z balkonu z 6 piętra. Poczuła się zraniona, że potraktował ją w taki sposób.

– Nergal wygrał życie po moim tournee w zdobywaniu szpiku dla niego, a potem zostawił mnie w Dzień Kobiet przez telefon, więc postanowiłam spalić jego rzeczy na balkonie oraz wyrzucić jego rower górski z 6. piętra. W ogóle nie żałuję, że tak zrobiłam – powiedziała ostatnio z wyraźną dumą.

Radek Majdan miał gorzej?

Doda i Radek Majdan
Doda i Radek Majdan

W tym samym wywiadzie Doda śmiała się, że to dopiero początek jej różnych sytuacji. Wspomniała, że pierwszemu mężowi pocięła wszystkie garnitury i zrobiła z nich szorty. Nie oszczędziła nawet klapków, które po jej „zabawie” stały się japonkami. Jednocześnie wspomniała, że nie powinno się osądzać wzburzonej kobiety.

Jak wszyscy wiemy, Radek Majdan był pierwszym mężem wokalistki. Ich małżeństwo było wyjątkowo burzliwe i rozpadło się po 3 latach. Były piłkarz jest dziś szczęśliwym mężem Małgorzaty Rozenek, z którą doczekał się synka Henia, który w tym roku skończy 6 lat.

Doda nie traci żadnej okazji, żeby wbić drobną szpileczkę w kierunku byłego męża i jego obecnej żony. Małżonkowie zazwyczaj nie wdają się w przepychanki i nie reagują na te zaczepki. Radek Majdan został nawet zaproszony do wzięcia udziału w nagraniach do dokumentu o Dodzie. Odmówił, twierdząc, że „nie zamierza uczestniczyć w tym cyrku”. Wyraził też obawy, że owa produkcja nie będzie zgoda z prawdą o życiu Doroty, a jedynie przedstawieniem wybranych przez nią przebitek. W odpowiedzi Doda wyśmiała słowa Radka i stwierdziła, że ten od lat jest etatowym klaunem i w tym uczestniczy, tylko co jakiś czas zmienia się szefowa cyrku.

Doda porysowała Haidarowi obrzydliwie drogie auto

Doda i Emil Haidar
Doda i Emil Haidar

W tej samej rozmowie Radek Majdan oświadczył też, że jest bardzo ciekawy, czy dokument o Dodzie wyjaśni, jak było z wysłaniem gangsterów do jej byłego chłopaka. Przypomnijmy, że w styczniu 2025 roku Doda została skazana prawomocnym wyrokiem na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za podżeganie do szantażowania jej byłego narzeczonego – Emila Haidara. Sąd uznał, że nie ma wątpliwości, iż sterowała całą akcją „z tylnego siedzenia”.

Przypomnijmy, że Doda zaczęła się spotykać z Emilem Haidarem w 2014 roku, a kilka miesięcy później ogłosili zaręczyny. Ich narzeczeństwo nie potrwało jednak długo – oficjalnie rozstali się w listopadzie 2015 roku. Wtedy właśnie byliśmy świadkami wzajemnego obrzucania się oskarżeniami, interwencji policji i spraw sądowych, m. in. o zwrot brylantowego pierścionka zaręczynowego. Jego wartość szacowano wówczas na około 250 tysięcy złotych.

Doda oczywiście przegrała sprawę w sądzie i musiała zwrócić pierścionek Haidarowi. Ale to nie jedyny powód, dla którego byli narzeczeni spotkali się w sądzie. Dorota z nożami poszła do Emila i porysowała jego obrzydliwie drogi samochód. Mowa tu o marce Aston Martin – aktualnie cena takiego nowego auta to około 1,5 miliona złotych. W 2017 roku szacowano jego wartość na 850 tysięcy złotych. Jak na wyrządzone szkody wyrok był śmiesznie niski – Doda musiała zapłacić 10 tysięcy złotych za naprawę samochodu. Musiała też pokryć koszty sądowe w wysokości 6 tysięcy złotych, bo proces toczył się ponad dwa lata.

A Wy, co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.

Komentarze (1)

Sortuj według

Wszystkie komentarze
  1. MiraOdpowiedz
    Ci mężowie wyglądają fatalnie.Nergal to stary dziad,a ten drugi też bez klasy( prostaczek). Doda kwitnie,gratuluję.Neral to zloDoda tak trzymać👍