Większość mediów woli nie nagłaśniać tego, co aktualnie wyczynia Daniel Martyniuk. Nie da się jednak ukryć, że szokujące filmiki, które nagrywa syn Zenka, potrafią wygenerować nawet 10 milionów odsłon – trudno więc uznać, że nic się nie dzieje. Aktualnie jesteśmy świadkami największego upadku 36-latka, który w szale wykrzykiwał, że nie ma rodziny. Co drugie jego słowo to były wyzwiska i przekleństwa w kierunku najbliższych mu osób. Dostało się nie tylko rodzicom Daniela, ale też jego byłej żonie Ewelinie. Na koniec nie oszczędził też swojej aktualnej żony Faustyny i zachował się wyjątkowo podle… Poznajcie smutne szczegóły.
W nocy 14 stycznia Daniel Martyniuk rozpoczął serię nagrań na swoich stories. 36-latek i w nocy i w ciągu całego dnia dodał prawie 100 relacji, a każda z nich była coraz to bardziej szokująca. Na nagraniach widzimy też, że Daniel nie był w najlepszym stanie, a części wypowiedzianych przez niego bełkotliwie słów nie da się zrozumieć.
Młody Martyniuk najwidoczniej jest świadom, że za nagrania, które wrzuca do sieci jego profile w mediach społecznościowych mogą zostać poblokowane. W wulgarny sposób zakomunikował, że niewiele go to obchodzi.
Daniel Martyniuk w szale grzmi do swojej rodziny
Swoją tyradę rozpoczął od informacji, że jego najbliżsi są w zmowie przeciwko niemu, a ich celem jest przymuszenie go do odwyku w ośrodku Michała Koterskiego. Konflikt z rodzicami najwyraźniej jeszcze mocniej zaostrzył się w ostatnim czasie.
– To jest moje życie, a ojca to w ogóle nie widziałem chyba już z pół roku. W ogóle nie wiem, co tam robi. Nie wiem, „Mandacik” czy co on tam się z tymi Łobuzami czy coś – dno i wodorosty. Ale nie o tym teraz w ogóle będziemy mówić. Nie no, jednak w ogóle i mój tato, i tam wszyscy to oni sobie ubzdurali, że mnie trzeba na odwyk, co nie? No i to nie jest, wiecie, takie trudne. Jak się zbierze taka banda ludzi i będzie ci uprzykrzać życie takimi różnymi metodami. (…) To jest pewnego rodzaju spisek. (…) Nie spodziewali się, że trafili na takiego kolesia – mówił Daniel i na koniec zasugerował, że to nie koniec jego kontrowersyjnych poczynań i ma jeszcze dużo do ujawnienia.
Jego nagrania były chaotyczne, pełne przeskakiwania z tematu na temat i wulgaryzmów. Ton, w jakim wypowiadał się Daniel ewidentnie budzi niepokój. W dalszej części przeszedł do tyrady na swoją byłą żonę. Domagał się, by media i prokuratura zajęły się jej rzekomymi przewinieniami. Zażądał też zwrotu alimentów, które wynoszą 2700 zł na miesiąc, a więc około 200 tysięcy złotych. W jego wpisach i nagraniach widzimy też, że przez ostatnie dwa dni nękał Ewelinę licznymi telefonami i wiadomościami.
W przypływie szału naubliżał też swojej rodzinie, stwierdził, że są dla niego niczym. W przytoczonej poniżej wypowiedzi Daniela pominęliśmy wszystkie wulgaryzmy, które padły pod ich adresem, a których – niestety – używał co drugie słowo. Podkreślamy, że przytaczamy ocenzurowane wypowiedzi w celach informacyjnych, nie popieramy ich treści.
– Mówić prawdę, co chcieliście ze mnie zrobić. Chcieliście zrobić ze mnie oszołoma, tak? Ja już nerwowo z wami nie wytrzymuje, oszuści. Nie mam w ogóle rodziny, nie jesteście dla mnie niczym rozumiecie to? Jesteście dla mnie niczym. Koniec, to koniec – wykrzykiwał do telefonu i kilkukrotnie wydarł się, że ich nienawidzi.
Daniel odmawia pomocy. Nie stawił się w ośrodku odwykowym
W dalszej części wielokrotnie w wulgarny sposób oświadczył, że nie chce ich w swoim życiu. Potem im ubliżał strasznymi epitetami.
Daniel przebywa obecnie w Polsce, jednak jak poinformował w swoich relacjach, w ciągu kilku najbliższych dni zamierza wyjechać z kraju na stałe i nigdy tu nie wracać. Chce zmienić nazwisko i dostać hiszpańskie obywatelstwo. Planuje całkowicie odciąć się od swoich najbliższych.
Rodzina nie ma na niego żadnego wpływu, o czym w rozmowie z „Faktem” opowiadała niegdyś załamana Danuta Martyniuk.
– To jest człowiek uzależniony, ja od dawna namawiam go, by poszedł na terapię lub do jakiegoś ośrodka odwykowego. Cały czas mu o tym mówię. Już wcześniej załatwiłam mu dwa ośrodki. Jeden pod Warszawą, drugi na Mazurach. Nawet do jednego wpłaciłam zaliczkę 6 tys., ale nie pojechał i pieniądze przepadły. Nie spróbował leczenia. (…) Trudno się z tym pogodzić, ale trzeba to głośno powiedzieć. (…) Nie będę już owijać w bawełnę – powiedziała szczerze tabloidowi.
Daniel dalej nie chce przyjąć pomocy od najbliższych, co nie trudno wywnioskować po jego najnowszych nagraniach, na których w niekulturalny sposób wypowiedział się o Michale Koterskim i prowadzonym przez niego ośrodku. Jeszcze w październiku mówił, że jego leczenie miało być „ustawką”, która ociepli jego wizerunek, a jego rzekoma przemiana będzie PR-owym sukcesem drogiego ośrodka.
Daniel w szale żąda rozwodu. Tak potraktował Faustynę
Daniel Martyniuk podkreślił niegdyś, że od zawsze to Faustyna była jego wielką miłością. Po rozstaniu z nią spotykał się z Eweliną i z uwagi na nieplanowaną ciążę zostali zmuszeni do ślubu. Po burzliwym rozwodzie Martyniuk ożenił się ponownie właśnie z Faustyną, z którą doczekał się synka. W przypływie złości oświadczył też, że Florianek jest jedynym uznawanym przez niego i chcianym dzieckiem, które zostanie otoczone przez niego miłością.
Niestety, owa wielka miłość nie chroni Faustyny przed napadami furii Daniela. Tym razem 36-latek zbeształ swoją żonę za to, że nie stanęła w jego obronie. Pod jej adresem padło dużo niecenzuralnych słów. Młody Martyniuk kolejny raz domagał się od Faustyny, by ta wniosła pozew o rozwód. W przypływie złości udostępnił też bardzo intymne zdjęcia swojej żony – takie, które nigdy nie powinny pojawić się w sieci.
Na koniec pod adresem Faustyny padły wyjątkowo przerażające słowa, którymi bez wątpienia powinien się ktoś zająć, zanim dojdzie do prawdziwej tragedii.
Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu Psychicznego – PAMIĘTAJ, NIE JESTEŚ SAM!
Jeżeli czujesz się stale przygnębiony, nie dajesz sobie rady z codziennością, przeżywasz kryzys emocjonalny, znajdujesz się w sytuacji „bez wyjścia”, nie radzisz sobie ze stresem, nie chce Ci się żyć, jesteś ofiarą przemocy, zamartwiasz się o swój stan zdrowia, myślisz, że „jest coś z Tobą nie tak”, nie możesz pogodzić się ze stratą bliskiej osoby – skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu Psychicznego.
24 GODZINY NA DOBĘ, 7 DNI W TYGODNIU:
TEL: 800 70 2222
E-MAIL: porady@centrumwsparcia.pl
CHAT ONLINE: www.centrumwsparcia.pl














Komentarze (0)