Na topie

Co się teraz dzieje z psem, którego Marianna Schreiber zabrała z Sobolewa? Ludzie są na nią wściekli

fot. Instagram

Marianna Schreiber była jedną z uczestniczek protestu przed pato-schroniskiem w Sobolewie. To właśnie wtedy zabrała stamtąd psa, któremu nadała imię Ułan. I choć należy zaznaczyć, że samo to działanie było bardzo szlachetne, to dalsze kroki influencerki budzą już spore kontrowersje wśród internautów. Zaczęło się od wypisu z kliniki weterynaryjnej, który budził wątpliwości, czy to schronisko przyczyniło się do choroby psiaka, czy może sama Marianna? Chwilę potem dość zamożna celebrytka poprosiła o finansowe wsparcie na leczenie Ułana i podała link do wpłat. To rozwścieczyło wiele osób, a na Mariannę spadła lawina krytyki. Teraz widzimy, że przy jednym z jej ostatnich wpisów, w którym udostępniła nagranie z Ułanem, oznaczyła profil salonu fryzjerskiego dla psów i kotów. Pozostaje pytanie, czy zrobiła to za darmo – wyłącznie z dobrego serca? Poznajcie szczegóły.

24 stycznia przed schroniskiem w Sobolowie odbył się protest. Dzięki niemu udało się ostatecznie zamknąć placówkę, w której zwierzęta żyły w urągających warunkach. Marianna Schreiber pojawiła się na nim z 10-letnią córką i osobą, która ją nagrywała. Z jej relacji dowiedzieliśmy się, że razem z innymi uczestnikami protestu przeskoczyła przez płot i ukradła stamtąd psa. Pokazała też nogawkę spodni, którą rozerwała przeskakując przez ogrodzenie. Na tym nagraniu spytała też ludzi, czy ktoś z nich rozpoznaje swojego psa w trzymanym przez nią zwierzaku. Wyraziła jednak nadzieję, że nie ma on poszukującego go właściciela, a zwierzak zostanie z nią już na zawsze.

Kilka godzin później dowiedzieliśmy się od niej samej, że pies, którego zabrała ze schroniska zamieszka nie z Marianną, a z mamą influencerki. Trudno powiedzieć, czy jej mama chciała wziąć kolejnego psa do domu, czy córka postawiła ją przed faktem dokonanym. Na zdjęciu zamieszczonym w sieci w marcu 2025 roku widzimy Mariannę z mamą, która obejmuje rękami psa. Jak powszechnie wiadomo, nie wszystkie czworonogi reagują dobrze na nowego zwierzaka w domu.

Marianna Schreiber z mamą
Marianna Schreiber z mamą i jej psem

Marianna Schreiber pokazuje wyniki badań Ułana i prosi internautów o wpłaty na jego leczenie

Jeszcze tego samego dnia Marianna Schreiber zabrała Ułana do kliniki weterynaryjnej. Wykonano tam wszystkie niezbędne badania, dzięki którym uzyskano pełen obraz stanu zdrowia zwierzaczka. Kilka dni później celebrytka udostępniła w sieci kartę informacyjną z kliniki. Wynikało z niej, że na początkowym odcinku jego żołądka znaleziono drucianą zszywkę. I tutaj już sytuacja zaczyna się zaogniać, bo na udostępnionym przez nią dokumencie widzimy datę 26 stycznia, a więc dwa dni po tym, jak Marianna zabrała go ze schroniska. Tymczasem miejsce usadowienia zszywki świadczy o tym, że pies musiał ją zjeść do maksymalnie 24 godzin wcześniej.

Marianna Schreiber udostępnia kartę informacyjną wizyty psa
Marianna Schreiber udostępnia kartę informacyjną wizyty psa

W sieci już zaczęło robić się wokół niej gorąco, ale oliwy do ognia dodało to, że chwilę potem Marianna Schreiber poprosiła internautów o finansowe wsparcie. Podała też link do wpłat na leczenie dla Ułana. Ludzie wręcz rzucili się na Mariannę, która na co dzień chwali się dość luksusowym stylem życia, i która na pewno nie może narzekać na brak pieniędzy. 28 stycznia Schreiber wycofała się z prośby o pieniądze i przeprosiła za nią.

Marianna Schreiber przeprasza za prośbę o wpłaty na leczenie psa
Marianna Schreiber przeprasza za prośbę o wpłaty na leczenie psa

Całą sprawę wyśmiał między innymi cieszący się ogromną popularnością w sieci Szalony Reporter. Zauważył, że Schreiber oddała psa mamie.

– Bo przecież wiadomo, że pies wymaga opieki, a tu trzeba świecić cy*kami w internecie – powiedział dziennikarz.

Wyśmiał też fakt, że Marianna ukradła psa akurat wtedy, gdy ktoś przypadkowo przechodził z kamerą i to nagrał. Też zaważył, że dane na karcie informacyjnej wskazują, że pies musiał zjeść zszywkę maksymalnie 24 godziny wcześniej. Czyli wtedy, gdy był już z nią.

– Czyli ta [cenzura] powoduje choroby u psa i zakłada na niego zbiórki i chce pieniądze? – kręci głową z niedowierzaniem.

Całość podsumował komentarzem, że Marianna Schreiber jest „lepsza” od DIOZ i schroniska w Bytomiu.

Na Mariannę istotnie spadła lawina nie tylko krytyki, ale również hejtu. Celebrytka wkurzyła się oskarżeniami, że to ona przyczyniła się do zszywki w żołądku Ułana. Stanowczo temu zaprzeczyła, na dowód publikując kolejną kartę informacyjną z kliniki. Widzimy już na niej kartę badań z datą 24 stycznia.

Marianna Schreiber udostępnia kolejną kartę informacyjną
Marianna Schreiber udostępnia kolejną kartę informacyjną

Pies Marianny reklamuje salon fryzjerski dla psów i kotów?

Posty Marianny, których bohaterem jest Ułan cieszą się ogromną popularnością w sieci. Teraz na jej profilu pojawiło się nagranie z metamorfozy psiaka. Schreiber oznaczyła przy nagraniu jeden z warszawskich salonów fryzjerskich dla psów i kotów. W poście zachwycała się salonem i obsługą. W dzisiejszych czasach trudno jednak uwierzyć w to, że influencerzy za darmo promują czyjś biznes.

Post nie został oznaczony jako płatna współpraca, ani reklama. Wnioski co do charakteru tego nagrania pozostawiamy Wam samym. Napiszcie nam, co o tym myślicie w komentarzu pod artykułem.

Dlaczego Marianna Schreiber jest tak kontrowersyjna?

Marianna już wcześniej próbowała zaistnieć w naszym rodzimym show-biznesie. Jednak po raz pierwszy zrobiło się o niej naprawdę głośno, gdy pojawiła się w programie TVN „Top Model”. Wzbudziło to dość spore kontrowersje, bo była wówczas żoną polityka PiS, Łukasza Schreibera, który zresztą jest ojcem jej córki.

33-latka doskonale potrafi wstrzelać się w trendy, które są aktualnie gorące w social mediach. Ostatnio wykorzystała to, że media rozpisywały się o skandalach z udziałem Daniela Martyniuka. Zaapelowała wówczas do niego i jego rodziców i zadeklarowała chęć pomocy. Oczywiście post ten wygenerował olbrzymie zasięgi sądząc po tysiącach reakcji i wielu artykułach w plotkarskich mediach.

Skandale w schroniskach przyćmiły afery z Danielem. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że Marianna podpięła się pod aktualnie „grzejący” ludzi temat. Zwłaszcza, że słynie z tego, że jej poglądy zmieniają się z wraz z trendami. Tutaj szczególnie polecamy reportaż Kuby Wątora na YouTubie: „Co ukrywa Marianna Schreiber? Tajemnice, kłamstwa, pseudokariera”. Wątor zdemaskował w nim ifluencerkę, która dziś walczy o ochronę zwierząt. Połączył w nich jej nagrania, gdzie głosiła poglądy, które wzajemnie się wykluczają.

Na pierwszym widzimy, jak Marianna Schreiber domaga się, by każdy, kto krzywdzi zwierzęta, był skazywany przez sąd na najmniej trzy lata więzienia. Z kolei na następnym nagraniu widzimy, jak Marianna wspiera myśliwych na ich proteście.

Marianna Schreiber wspiera myśliwych na proteście
Marianna Schreiber wspiera myśliwych na proteście/ screen YouTube @Kuba Wątor – CO UKRYWA MARIANNA SCHREIBER? TAJEMNICE, KŁAMSTWA, PSEUDOKARIERA

Marianna najpierw wydała tomik poezji ze swoimi zdjęciami w negliżu. Potem w rozmowie z Szalonym Reporterem zapewniała, że nigdy nie wstawiłaby do sieci swoich zdjęć w bieliźnie, czy z sypialni, bo to byłoby przekroczeniem jakiejś granicy. Zaledwie miesiąc po tym wywiadzie świeciła już swoimi atutami w mediach społęcznościowych.

Marianna twierdziła, że jest przeciwna migrantom. „Uważam, że są to przestępcy” – powiedziała w jednym z wywiadów. Wątor przypomina, że sama chciała jechać im pomagać na granicę polsko-białoruską. 33-latka jest też przeciwna Ukraińcom i głosi, że należy zablokować dla nich pomoc. Zapomniała jednak, że sama im pomagała, gdy uciekali ze swojego kraju do Polski. Nawet chwaliła się w sieci tym, że przyjęła pod swój dach Ukrainkę z dzieckiem.

Marianna żąda też niezależności od Unii Europejskiej i tego, co nam narzuca. Równolegle w sieci dostępny jest nieco starszy filmik, na którym jest wielką zwolenniczką UE.

– Doceńmy wysiłek wszystkich polityków, którzy doprowadzili do wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Niech nikt nigdy nie podważa tej decyzji. Silna Unia Europejska to bezpieczna i silna Polska – mówiła Schreiber.

Wątor pokazał też nagrania, na których celebrytka raz mówi, że jest feministką, a w innych wywiadach, że nie jest.

– Można chyba powiedzieć, że Marianna jest kłamcą koniunkturalnym, bo przyklei się do każdej opinii, zjawiska, czy poglądu, jeżeli akurat może jej to przynieść korzyść. Ale sama w sobie nie reprezentuje wiernie żadnych idei, wartości czy poglądów. Jeżeli Marianna Schreiber wypowiada się na jakiś temat, to można być niemalże pewnym, że w innym wywiadzie sama sobie zaprzeczy – podsumowuje Kuba Wątor.

A Wy, co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.

Niżej zobaczycie galerię zdjęć Dody ze spotkania z prezydentem, jego żoną i siostrą, podczas którego rozmawiano o skandalicznych warunkach w schroniskach.

Komentarze (0)

Sortuj według

Wszystkie komentarze