Bogdan Trojanek jest znanym w społeczności romskiej działaczem i artystą, a prywatnie także dziadkiem nowego męża Viki Gabor. Senior rodu zalicza teraz istne tournée po plotkarskich mediach i opowiada o szczegółach zaślubin i kulisach związku młodej pary. W ostatnim wywiadzie, w którym gościł w studio Kozaczka, nieoczekiwanie pojawił się temat ciąży. Trojanek zapewnił, że nastolatkowie będą mogli liczyć na wsparcie ze strony swoich mam. Poznajcie szczegóły.
Ślub 18-letniej Viki Gabor był nie lada poruszeniem, zwłaszcza że trzy tygodnie przed nim, w sieci ukazał się jej wywiad u Żurnalisty, w którym przekonywała, że nadal jest singielką. Wybrankiem serca Viki okazał się 19-letni Giovani Trojanek. Nie da się ukryć, że oboje wyglądali na mocno zestresowanych na nagraniach ze swojego ślubu, o czym rozmawialiśmy z ekspertem od mowy ciała.
Bogdan Trojanek tłumaczy się z „porwania” Viki Gabor
Viki Gabor i jej mąż nie komentują w mediach swojej relacji. Natomiast tuż po ceremonii dziadek chłopaka rozpoczął istne tournée po redakcjach śniadaniówek i plotkarskich portali. To oczywiście stało się przedmiotem żywej dyskusji internautów. Zdaniem wielu z nich Bogdan Trojanek próbuje się „wylansować” na małżeństwie wnuka ze znaną piosenkarką. Okazuje się, że w romskiej kulturze obowiązek publicznego wypowiadania się na temat zawartego małżeństwa przypada na seniora rodu, a w tym przypadku jest nim właśnie Trojanek.
W trakcie nagrania ze ślubu senior rodu mówił o tym, że Giovani romskim zwyczajem „porwał” Viki Gabor. Przy każdym z udzielonych potem wywiadów prostował, że jest to porwanie metaforyczne.
– Ani mój wnuk, ani Viki nie odkryli słynnych ucieczek tylko zrobili kontynuację tego co moi dziadowie, to co ja zrobiłem porwaniem mojej żony. Tak przenośnie „porwanie”, bo na wszystko się umawiamy z Parą Młodą, ale żeby tradycji stało się zadość to uciekamy. […] Wiedziałem, że mój wnuk będzie trzymał tę tradycję, ale, że Viki, światowej sławy artystka… – tłumaczył w rozmowie z Kozaczek.pl
Zapewnił też, że nikt nikogo nie zmuszał do ślubu. Młodzi samodzielnie podjęli taką decyzję kierując się uczuciami.
– To jest miłość, która wypływa z serca. […] W innych państwach się zdarza, że dziewczynki bez swojej woli wychodzą za mąż za jakichś bogatych panów. […] Romowie przywieźli ze sobą przepiękną dla mnie kulturę, szacunek do rodzica, dziadków, miłość do bliźniego i prawo zwyczajowe niepisane. […] Uczyliśmy nasze dzieci, wnuki tego prawa zwyczajowego, a tam nie ma niczego oprócz miłości, szacunku do drugiego człowieka. W takiej kulturze zostali wychowani i mój wnuk i Viki Gabor – tłumaczył.
Viki Gabor i ciąża: młodzi mogą liczyć na pomoc swoich matek
W rozmowie w studio Kozaczka nieoczekiwanie pojawił się temat ciąży. Prowadzący spytał Trojanka, czy Viki i Giovani, kierując się romskim zwyczajem, będą dążyć do szybkiego powiększenia rodziny.
– My nie wnikamy. To już decydują oni kiedy są gotowi. Mogą liczyć na wsparcie ze strony mam, bo to już jest rola kobiet wtedy – oświadczył.
Senior rodu przyznał też, że nikt z najbliższych nie widzi potrzeby, by zmuszać młodą parę do szybkiego powiększania rodziny. Zdradził, że Viki i Giovani aktualnie bardzo cieszą się swoim ślubem i nową codziennością.
– Przyjdzie pora. Jak będzie w stanie błogosławionym to będziemy się cieszyć. Na razie nadal robi karierę, oni się bawią, latają sobie i niech się cieszą życiem. Tak to powinno wyglądać – mówi Bogdan Trojanek.
A Wy, co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.








Komentarze (0)