Na topie

Anna Popek broni ślubu 18-letniej Viki Gabor i uderza w singielki po 30-stce! „Samotne, PRZESTARZAŁE”

fot. YouTube/Instagram

Ślub Viki Gabor wywołał niemałe poruszenie w mediach społecznościowych. Romska uroczystość była szeroko komentowana przez internautów, którzy wyrażali swoje obawy nie tylko z powodu bardzo młodego wieku celebrytki. Nieoczekiwanie w jej obronie stanęła Anna Popek, która jest wręcz zachwycona zaślubinami 18-latki. Przy okazji w dość kontrowersyjny sposób wypowiedziała się na temat singielek po 30-stce… Wiele kobiet może poczuć się urażone jej słowami…

Pod koniec grudnia do mediów dotarła wiadomość o romskich zaślubinach Viki Gabor. 18-latka złożyła przysięgę małżeńską niejakiemu Giovaniemu, który jest od niej rok starszy. Mąż nastolatki jest wnukiem Bogdana Trojanka i to właśnie on pochwalił się w sieci nagraniami z uroczystości, a potem popędził do kilku mediów, by opowiedzieć o szczegółach.

Nagrania z zaślubin dość szybko zniknęły z sieci, Bogdan Trojanek usunął je ze względu na „falę hejtu”, jaka spadła na młodą parę. Tymczasem wielu internautów zastanawiało się, czy nastolatkowie po prostu nie zostali zmuszeni do tego przez swoje rodziny. Zauważali, że żadne z nich nie wyglądało na szczęśliwe i oboje mieli smutne miny.

My również poprosiliśmy eksperta mowy ciała o analizę zachowania Viki Gabor i jej wybranka. Maurycy Seweryn, znany i szanowany autorytet w tej dziedzinie, w rozmowie z nami podzielił się ciekawymi wnioskami. Wskazał też, dlaczego postronni ludzie mogą odczuwać, że młodzi zostali zmuszeni do ślubu.

Anna Popek zachwycona ślubem 18-letniej Viki Gabor

Tymczasem Anna Popek gościła ostatnio w studio portalu Kozaczek.pl. W trakcie wywiadu pojawił się temat ślubu Viki Gabor i tego, że na zdjęciach z uroczystości wyglądała na smutną. Dziennikarka stanęła w obronie nastolatki.

– A jak wychodziła ta biedna pływaczka australijska za tego księcia Monako, to wyglądała na szczęśliwą? No pisali, że najbardziej smutna panna młoda, prawda? No więc co tu się czepiać młodej dziewczyny? – powiedziała dziennikarzowi.

Nawiązała też do krytyki, która spadła na parę ze względu na wczesny wiek panny młodej. Anna Popek podkreśliła, że w kulturze romskiej wczesne zamążpójście jest głęboko zakorzenioną tradycją. Dziennikarka nie rozumie ogólnego poruszenia ludzi, bo podobne zwyczaje obowiązywały też w innych kręgach kulturowych, także w Europie.

Uważam, że 18 lat to jest w ogóle super wiek do wychodzenia za mąż. Moja babcia Małgorzata wyszła za mąż, jak miała 18 lat, jak miała 20 już moja mama była na świecie i dziewczyny powinny wcześniej wychodzić za mąż, rodzić dzieci wcześniej, bo to jest zdrowsze dla nich i dla dzieci też. Wtedy kiedy są w sile wieku, mają pełnię możliwości fizycznych i też psychicznych, więc uważam, że powinny wychodzić wcześniej za mąż. Był taki czas, kiedy chyba 14 lat to był wiek dopuszczalny do zamążpójścia w Europie. Więc to nie są jakieś wielkie odkrycia, że się wychodzi za mąż wcześniej. W kulturze romskiej tak jest. W kulturze romskiej dziewczyny wcześniej wychodzą za mąż. Mają te słynne porwania romskie, taki jest sposób zawierania małżeństw oczywiście są aranżowane te porwania. Zresztą w kulturze starosłowiańskiej też tak było. Porywało się panny i były różne śluby – powiedziała dziennikarzowi.

Anna Popek uderza w singielki po 30-stce: „Samotne, PRZESTARZAŁE”

Przypomnijmy, że Anna w 1996 roku poślubiła Andrzeja Popka, a więc w chwili zamążpójścia miała 28 lat. Małżonkowie doczekali się dwóch córek. Para rozwiodła się po 16-stu latach. Co ciekawe, dziennikarka postarała się także o unieważnienie małżeństwa w Kościele, co ostatecznie jej się udało. Aktualnie sama jest singielką. Dlatego jej dalsze słowa o samotnych, nieszczęśliwych i przestarzałych pannach młodych są dość intrygujące w kontekście jej własnych doświadczeń.

Anna Popek swoją kontrowersyjną wypowiedź zaczęła od tego, że nie rozumie fali krytyki, jaka spadła na Viki Gabor i jej męża. Podkreśliła, że choć romskie wesele nie ma mocy prawnej, to w ich społeczności Viki i Giovani są już oficjalnym małżeństwem. Odnosząc się do komentarzy o młodym wieku pary, wbiła szpilę singielkom po 30-stce…

– Natomiast dlaczego ludzie to krytykują? No zastanówmy się. Znaczy na fakt, że to jest ślub, który nie ma zupełnie mocy prawnej, to jest po prostu tylko i wyłącznie ceremonia symboliczna. No ale w prawie romskim już ma i ona będzie już jego żoną. Zazwyczaj jest tak, że się rodzice czy też dziadkowie dogadują w tej sprawie, to było pewnie uzgodnione wcześniej. Nie wiem, dlaczego taki miły moment jak zaślubiny ma być powodem do hejtu. No dlaczego? Bo co, że ma 18 lat? A ile ma mieć lat? Są jakieś standardy, a potem chodzą te biedne, nieszczęśliwe, przestarzałe panny młode po 30 i nie mogą znaleźć chłopa. No naprawdę tak przecież jest w Warszawie, no w innych dużych miastach też, no to lepiej, tak? – powiedziała Anna Popek.

Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.

Komentarze (0)

Sortuj według

Wszystkie komentarze