Andrzej Duda nie zwalnia tempa i nie zamierza siedzieć w fotelu na prezydenckiej emeryturze. Do mediów dotarła właśnie informacja, że w grudniu wraz z żoną otworzyli spółkę komandytową. Ich firma nazywa się „Andrzej Duda PAAD”. Przyjrzeliśmy się informacjom o tym przedsięwzięciu, które są dostępne w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wiemy, czym się będą zajmować. Poznajcie szczegóły.
Andrzej Duda w sierpniu ubiegłego roku ustąpił prezydencką posadę Karolowi Nawrockiemu. Przez trzy kolejne miesiące dostawał odprawę, a w listopadzie otrzymał pierwszy przelew z prezydencką emeryturą. Wysokość jego świadczenia to aktualnie 9 349 zł. Choć na wielu osobach taka kwota zrobiłaby ogromne wrażenie, to były prezydent twierdzi, że to nie jest wcale tak dużo. W studio Radia Zet oświadczył, że nadal będzie pracował.
– Jestem taką osobą dosyć prężną. Będę mógł jeszcze spokojnie pracować i zarobić na życie. Ale biorąc pod uwagę wymagania, jakie życie stawia byłemu prezydentowi, że trzeba się przyzwoicie ubrać, od czasu do czasu gdzieś pojechać, odbyć spotkania, kogoś zaprosić choćby do restauracji, to emerytura prezydencka nie jest w Polsce przesadnie wysoka – stwierdził Duda.
Od razu po zakończonej prezydenturze Duda rzucił się w wir pracy. Jeszcze w sierpniu na rynku ukazała się jego autobiografia „To ja Andrzej Duda”, w której to polityk m. in. ujawnia prawdę o tym, co przez lata działo się z jego żoną. Były prezydent miał też cykl swojego programu w „Kanale Zero”. W październiku ubiegłego roku rozpoczął współpracę z firmą ZEN.COM, w której został członkiem Rady Nadzorczej i pełni w niej funkcje doradcze i nadzorcze.
Z kolei Agata Duda przez 10 lat prezydentury męża była na bezpłatnym urlopie. Przypomnijmy, że wcześniej pracowała jako nauczycielka języka niemieckiego w II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Agata nie wróciła jednak do pracy. Jak dowiedziała się nieoficjalnie Wirtualna Polska kierownictwo szkoły nie wyraziło chęci, by wznowić z nią współpracę.
Andrzej Duda wraz z żoną założyli firmę
Tymczasem media donoszą o tym, że jeszcze w grudniu ubiegłego roku Andrzej Duda otworzył firmę, w której wspólnikiem jest jego żona. Z danych w KRS dowiadujemy się, że „Andrzej Duda PAAD” to spółka komandytowa zarejestrowana 19 grudnia. Jej główna działalność jest związana z doradztwem i zarządzaniem firmami centralnymi. Firma byłego prezydenta zajmuje się też: badaniami naukowymi i pracami rozwojowymi, reklamą, badaniem rynku i opinii publicznej, projektowaniem, fotografią, tłumaczeniami, działalnością profesjonalną, edukacją, pomocą społeczną (bez zakwaterowania) i obsługą rynku nieruchomości.
Wartość kapitałowa spółki wynosi aż 500 tysięcy złotych. I choć Agata Duda wniosła do kapitału 10 tysięcy, a jej mąż pokrył resztę, to zyskami będą dzielić się po połowie. Co ciekawe, w czwartek 22 stycznia w KRS została zarejestrowana jeszcze fundacja, w której prezesem i jedyną osobą widniejącą jest Andrzej Duda. FUNDACJA CENTRAL EUROPEAN 3SEAS INSTITUTE – ANDRZEJ DUDA FOUNDATION ma w PKD taką samą główną branżę działalności, jak spółka, którą otworzył z żoną. Dodatkowo fundacja zajmuje się: wynajmem i dzierżawą, działalnością wydawniczą i administracją biurową i wspomaganiem prowadzenia działalności gospodarczej.
Zastanawiającą jest też kwestia po co właścicielowi spółki komandytowej fundacja. Zaletą spółki komandytowej jest brak podwójnego opodatkowania – w przeciwieństwie do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółka komandytowa nie rozlicza się z podatku dochodowego, a zysk jest opodatkowany tylko raz – u wspólników spółki.
Andrzej Duda jest w tej spółce komplementariuszem, co oznacza, że to on odpowiada za nią całym swoim majątkiem i jest jej głównym reprezentantem i wykonuje w jej imieniu wszystkie działania. Z kolei Agata jest komandytariuszem, co oznacza, że nie może reprezentować spółki, a jej odpowiedzialność materialna jest ograniczona do wniesionych przez nią 10 tysięcy złotych. Pełni rolę inwestora i ma prawo do udziału w zysku. Nie musi też płacić ZUS.
Dodatkowo zyski z założonej przez Andrzeja Dudę fundacji nie będą podlegały PIT, a podatek pojawia się dopiero przy wypłacie dla beneficjenta. W skrócie oznacza to, że pieniądze pracują dłużej bez konieczności płacenia podatków.
Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.








Komentarze (0)